Nie jestem wybitnym specjalistą jeśli chodzi o piłkę nożną. Tak po prawdzie, to wolę basket i siatkówkę, ale szlag człowieka trafia gdy słyszy, że PZPN obraduje nad aferą koszulkową bo chce liczyć się z kibicami, którzy byli niezadowoleni. To w takim razie powinni jednomyślnie uchwalić decyzję o swoim odwołaniu.
Tyle się o tym mówi, a ludzie wciąż używają sformułowań "Obóz w Oświęcimiu", czy po prostu "Oświęcim".
NIE!
Czy Wy na prawdę nie macie pojęcia, że takie sformułowania sugerują, że był to polski obóz zagłady? Jak grochem o ścianę wręcz.
Oglądając wiadomości człowieka krew zalewa gdy ciągle słyszy, że opozycja/przeciwna partia stosuje polityczne prowokacje. Już chyba nie będzie można nikomu wytknąć, że coś robi źle, np. taki pan Schetyna uparcie najeżdża na PiS - że to nieetyczne, to prowokacja polityczna.. Tak, zajebiście masz pan pod Czupryną... I cała afera hazardowa to też była polityczna prowokacja, a Tyś najbardziej poszkodowany. To samo Zbychu, co ten biedny człek przecież musiał przeżywać spotykając się na cmentarzu, aż strach pomyśleć.
Chyba nigdy nie doczekamy się polityka, który otwarcie przyzna się do błędu nie czekając na wyrok sądu, tak jak np. Zbysiu pysiu Ziobro. I to jeszcze musiał biedaczysko kredyt zaciągać by zadośćuczynić zniesławieniu pewnego kardiochirurga... W ciemno bym obstawił, że to też była jakaś prowokacja. Kogo, czego? Nie wiem, ale dobrze brzmi, w końcu politycy to same niewiniątka, ba, ofiary systemu, ot co!
Przesiedziałem całe niedzielne popołudnie przed ekranem monitora (projekty - hail Lotus i inne badziewia...). Dopiero teraz - 5.12 rano zorientowałem się, że padł rekord WOŚP (oby jak najwięcej pieniędzy poszło na dzieciaki), czy, że Justyna Kowalczyk zwyciężyła w Tour de Ski...
Każda idea, dzięki której można pomóc małym dzieciakom ma moje poparcie. Sprzęt WOŚP można znaleźć chyba w całym kraju. Ilość uratowanych dzieciaków (z jakiejkolwiek choroby czy nawet śmierci) budzi respekt. Należy pamiętać, że WOŚP to 'tylko' organizacja pożytku publicznego. Organizacja, która mogłaby zdziałać trochę więcej, gdyby coś się zmieniło...
Tak się zastanawiam ile wg naszego prawa, policja może trzymać dyski, które zajęła podczas przeszukania. I czy np fakt, że są zaszyfrowane i nie mogą się do niczego dokopać pozwala im jakoś ten czas wydłużyć? Nie żeby mnie ten problem dotyczył, ot takie dywagacje...
Za każdym razem jak wyjeżdżam teraz na ulicę, co jakiś czas, czy to z przodu czy z tyłu ktoś świeci mi perfidnie po oczach. Czasem mam wręcz wrażenie, że ludzie jeżdżą na długich... Ale nie, to tylko światła mijania.
CIA ma uzyskać dostęp do danych naszych kont bankowych. Powód/cel - szukanie terrorystów. Fuck off..
Czy Polacy to tak niekumaty naród, że muszą oglądać filmy z lektorem ? Uczcie się języka... Ja rozumiem, francuski, hiszpański, czy ogólnie języki, które są mało popularne, ale angielski? No way...
Jak wszyscy Krakowiacy wiedzą, w sobotę było otwarcie BCC. Wielkie mega, hiper, super święto zakupożerców. G... uzik prawda!
Zbliża się czas by wykupić nowe/przedłużyć ubezpieczenie samochodu. Gdy człowiek się rozejrzy, dojdzie do wniosku, że powinien za to płacić okrągłe (no prawie) 0 zł. Why?
Jeżeli ktoś nawet pobieżnie rzuci okiem na ten artykuł, zobaczy, że prawie każdy akapit zawiera to co poprzedni i następny.
Czyli - piszmy to samo, używajmy innych słów, nieważne, byleby było więcej tekstu i artykuł wydawał się ciekawszy...
Prawda, jeśli chodzi o dzisiejsze radio, jest smutna. Słuchacz jest zalewany tandetą. Taką wersją audio różnego rodzaju Twistów, Bravo i temu podobnych badziewi. Nie wspominając już o poziomie jaki reprezentują prezenterzy audycji.
CLUBCARD. Każdy kto ostatnio robił zakupy w Tesco słyszał pewnie
Czy ma Pan/Pani kartę CLUBCARD? - Nie? A chciałby Pan/ chciałaby Pani założyć. Można zbierać punkty, za które otrzymuje się bony i można robić tańsze zakupy
Wiele osób widziało reklamy, które dają jasno do zrozumienia, że otrzymujemy same korzyści będąc posiadaczami tejże karty. Ale czy tak na prawdę wiecie co dokładnie otrzymujecie dzięki tej karcie ?
Czasami brak słów. Zdjęcie wyłapane w ostatnio dodanych na NK. Podpis pod zdjęciem: "Ja w przyszłości"
Coraz więcej osób korzysta tylko i wyłącznie z kart bankomatowych/kredytowych, które niejednokrotnie wiążą się z jakąś korzyścią - tańsze zakupy w wybranych sklepach, zwroty ułamkowych części procenta z wydawanej kwoty, czy chociażby z przekazywania części pieniędzy na rzecz różnych fundacji charytatywnych, już nie wspominając o wygodzie. Wiadomo, są karty 'na podpis' i 'na PIN'. Jednak co z tego jeśli np. ekspedient obsługujący terminal w ogóle nie sprawdzi podpisu? A PIN, który ma być znany tylko Tobie, wpisywałeś tak, że widziała go cała kolejka ludzi stojących za Tobą?
Wsiadam rano do autobusu czy tramwaju, jak zwykle ścisk, a co rusz na każdym przystanku wsiadają starsze panie/babcie, które z pianą na ustach rzucają się na wolne miejsca roztrącając wszystkich swoimi barami (taka typowa babcia to 1.5-1.6 m wzrostu i pewnie jakieś 80-90 kg - to tłumaczy szerokie bary i problemy w przejściach.. No i to, że mam wrażenie, że to ja się rozpycham bo zajmuję 3/4 siedzenia, a jednak dalej czuję się jakbym był między ścianą, a.. ścianą.. ). Ogólnie - bo odbiegam od tematu - sama przejażdżka na uczelnię, a co dopiero, ba, do pracy, może przyprawić o rozstrój nerwowy. Niejednokrotnie słucham zatem muzyki, radia - w końcu oprócz muzyki można usłyszeć aktualne newsy ze świata czy z kraju, z tym, że.. Słuchając RMF MAXXX, ESKI mam wrażenie, że cały leci to samo, tak jakby wszyscy wykonawcy grali to samo tylko ewentualnie w różnych językach...
Już dosyć długo KFC ma Wielką Dolewkę, a ja od tego momentu się zastanawiam kiedy się tego wycofają... Może niby nic, ale gdy pomyśleć, że 'niektórzy' (ja?) robią np tak, że proszą o jakiś kubek (nie bądźmy skromni, 0,5 L) np. Burger Kingu i za darmo dolewają sobie ile wlezie czy to pepsi czy 7up, mirindy, ciekaw jestem jak to się może im dalej opłacać? Ok, część ludzi kupuje w KFC i piją. Ja wolę sobie kupić jakiś zestaw bez picia (więcej jedzenia) i pić za free... Taka mała refleksja mi się nasuwa gdy siedzę sobie koło KFC korzystając z ich free Wi-Fi.
Czy nikogo nie rusza, że na dworze jest już wystarczająco gorąco i wsiadając do autobusu nikt nie chce się bardziej gotować? Osobiście mnie to wpienia gdy żar się z nieba leje, a w autobusie wszystkie okna są pozamykane. Już wybaczę, że jakiś debil otworzył okno 'dachowe' nie w kierunku jazdy, tylko przeciwnym, ale niech ktoś na miłość boską otworzy kilka okien, a nie czeka aż inni to zrobią. Zlitujcie się choćby nad nią (po powrocie do domu specjalnie podszedłem do okna by sprawdzić na termometrze temperaturę.. 26 stopni pozostawię bez komentarza.. )
Tak na prawdę po co się to wszystko odbywa? Człowiek wolałby po prostu usiąść z rodziną przed telewizorem i pooglądać dobry film, niż konkurs, w którym nasz kraj reprezentuje piosenkarka, której chyba nikt nie kojarzy.





