Tak z nudów przeglądam sobie temat i tu taki zonk...
Teraz tym bardziej się już nie da.
Tak ja wiem, że Pan dr chciałby się nami wyręczyć, ale wie Pan, ja kiedyś muszę w końcu zrobić porządek w pokoju, pomóc zrobić zakupy itp. I miałbym jeszcze mieć czas zrobić jakieś projekty? Niech Pan nie przesadza. Świat mnie potrzebuje!
Have no questions...
Podczas sylwestra trzeba było zsynchronizować czas - w celu odliczania. Więc szybkie przełączanie po kanałach gdzie mają jakiś licznik - po drodze polsat. A tam Ibisz w swoim zajebistym fraku: "Kochani, odbieram właśnie sygnał z kosmosu". My tacy trochę wgięci patrzymy po sobie i w śmiech...
Stara ale jara bateria (laptopowa). 54% - 21 min, 43% - 24 min, 40% - 29 min..:)
Jak wszyscy Krakowiacy wiedzą, w sobotę było otwarcie BCC. Wielkie mega, hiper, super święto zakupożerców. G... uzik prawda!
Przygody starego bimbrownika i egzorcysty amatora, degenerata i społecznego pasożyta w jednej osobie czyli kolejna odsłona dokonań zacnego Jakuba Wędrowycza.
Po ciężkim dniu na studiach czy w pracy, człowiek sobie myśli ha, wreszcie mam czas dla siebie, wtedy jak na zawołanie dzwoni telefon.
X - jesteś mi potrzebny.
Ja - (w myślach: kur..cze, co znowu?) Jak mogę uratować dziś Twój świat... ?
Na poprawę humoru przed sesją:

Coś z czego nie mogę się ostatnio przestać śmiać: 
Mam kolegę, który był rok temu w takiej sytuacji... No podobnej - jak dzwonił do wykładowcy i się upewniał o jakieś tam sprawy, a przy okazji chciał zapytać o coś co będzie na egzaminie next day, ten mu na to: "Ale egzamin był tydzień temu"....
Jak widać historia ta jest całkiem realna... ;)

I jeszcze jedna historia o życiu studenta, z tym, że obrazkowa: sesja




