Menu

Przygody starego bimbrownika i egzorcysty amatora, degenerata i społecznego pasożyta w jednej osobie czyli kolejna odsłona dokonań zacnego Jakuba Wędrowycza.

Czytaj dalej...

Dobra, mniej więcej witamy na II semestrze studiów (jeszcze 'tylko' analiza) i w pełni będę 2 nogą.
Nowy semestr, nowe wyzwania/coś ciekawszego, np. Unix, C++ - no ba, podstawa na każdych studiach informatycznych. No i właśnie, z czym ugryźć C++ ? Symfonia, Thinking in C++ czy może coś innego (np. kurs XIONa?) Problem na zasadzie "które distro Linuksa wybrać?" - być może. Jednak wolałbym uniknąć godzin, dni itd na wertowaniu książek/kursów, tylko zapytać prosto z mostu, co kto poleca?

No dobra, staż studenta trwa 10 dzień. Jak na razie integracja, tu piwko, tam piweczko... Wiadomo, nie można tak cały czas, czasem trzeba pojawić się na wykładzie, ćwiczeniach. Ta brać studencka jest.. No jaka jest. Od ludzi w ciasno zapiętych koszulach (flanelowych?) po luzaków. To taka jedna strona, opcja, porównań jakimi można się posłużyć. Ciekaw jestem czy to ma jakieś przełożenie na posiadaną wiedzę/umiejętności z zakresu matmy czy programowania... Taak. Programowanie. Już słyszałem, że ktoś tam pracuje jako programista w TP, zajmuje się silnikami graficznymi - programowaniem gier.. Nieźle. Mają już ludzie dorobek, a my - reszta, zaczynamy od C, języka C. Wiadomo, trzeba się nauczyć raczkować by móc potem chodzić. Trochę dziwnie się czuję w tym towarzystwie, ale wychodzę z założenia, że jak teraz sobie ściągnę VS 2005 Professional (AGHowskie MSDN AA), zacznę pisać, pisać i jeszcze raz pisać, nie będę się przejmował, że ktoś tworzy silniki podobne do UT 3.0 ;)
Z matmą tak samo. Niektórzy ją lubią bardziej, więcej umieją, ale to też jest kwestia wyuczenia. Kilka dobrych książek, zbiorków Skoczylasa i Gewerta do anala (analiza matematyczna), kilka kartek na rozwiązywanie zadań i.. Może się uda utrzymać na studiach.

W końcu. Czas na wszystko. Ruby, Perl, PHP może C++... Jak mi tego brakowało.

Ale sam komputer/programowanie to nie wszystko. Wieczorami, gdy będę z dala od swojej ukochanej, ale również zbyt zmęczony na programowanie, nie pogardzę dobrą książką. Rafał Ziemkiewicz: "Ciało Obce" - naprawdę dobra pozycja. Pozycja... Hmmm.. Oj tak, tak książka opisuje wiele pozycji. Dobra książka to za mało powiedziane. Nie spotkałem się jeszcze z tak dobrym opisem Teściowej - która w książce jest określana jako Potwór (brzmi znajomo), życia, kobiet. Kto przeczytał choć fragment, wie. Myśli faceta. Powiesz 'Nie, ja tak nie myślę...' - czy aby na pewno? Nie wierzę, choć w małym stopniu myślisz tak samo... Prawda?

Tom Clancy: "Akta" - książka z serii Net Force, kolejna książka godna polecania... Nic, tylko czytać, czytać, czytać. To co chcę. W końcu, są już wakacje...