Nie jestem wybitnym specjalistą jeśli chodzi o piłkę nożną. Tak po prawdzie, to wolę basket i siatkówkę, ale szlag człowieka trafia gdy słyszy, że PZPN obraduje nad aferą koszulkową bo chce liczyć się z kibicami, którzy byli niezadowoleni. To w takim razie powinni jednomyślnie uchwalić decyzję o swoim odwołaniu.





Komentarze:
A ja koszykówkę i volley... Wracając do tematu, PZPN od najniższego szczebla jest przeżarty korupcją. Na meczach "ostatniej" ligi (niektóre boiska mają gorszą murawę niż trawniki przed urzędem miasta) sędziowie sugerują ustawianie meczy. Nie inaczej jest w pozostałych krajach. W Europie nie ma chyba państwa, w którym kibice nie narzekaliby na korporacje piłkarskie i korupcję. Tyle, że gdzieniegdzie oprócz narzekania można się też zachwycać grą, u nas nie bardzo.
Dodaj komentarz: