Menu

Jakieś pomysły? Bo spać mi się chce, a jeszcze tyle przede mną..

Komentarze:

  • Worm
  • 25 stycznia 2010 , 02:29:13

Kofeina?
Kawa z colą?

Yerba Mate. Owszem, to jest niesmaczne, syfne, [wstaw tu dowolny przymiotnik nacechowany negatywnie], ale daje takiego kopa, co żadna kawa nie zapewni. Przed chwilą wypiłem kolejny kubek (ok 1/4 pojemności naczynia tego siana, odcedzone do drugiego kubka, posłodzone. Olewam rytuał), chodzę jak nakręcony, a stan ten utrzyma się przez około 40 - 50 minut. Prawdziwa bomba kofeinowa, więc trzeba uważać.

  • Worm
  • 25 stycznia 2010 , 02:36:29

Hm, Yerba jest spoko. Aczkolwiek mnie nie kopie. :>

Cóż, nie piłem jej od jakiegoś roku, więc organizm się odzwyczaił. Po sesji znowu odstawię, do czasu następnej oczywiście. ;)

  • Sigvatr
  • 25 stycznia 2010 , 07:18:13

Podobno zielona herbata, ale nie próbowałem jeszcze.

  • Worm
  • 25 stycznia 2010 , 07:19:43

Relacja z ostatniej chwili: nic nie zastąpi mocnej kawy o 0300.
Wniosek: jeśli kawa nie pomaga - znaczy za słaba ;).

  • esdoka
  • 25 stycznia 2010 , 07:37:51

Yerba Mate pije min Cejrowski, bardzo sobie chwali.. No cóż, kiedyś będę musiał wypróbować.

@Worm: kawa z colą? Piłeś czy tak eksperymentujesz ? ;)

  • Worm
  • 25 stycznia 2010 , 07:39:08

Esdoka, w poprzedniej sesji używałem. I jeżeli byłem w miarę reprezentatywny, to kopała nieco mocniej. Chyba, że to wyłącznie przez cukier...

Kawa pobudza na krótko i w sumie na zmęczenie nie pomoże. W sumie to nic nie pomoże - tylko sen. Inna rzecz jak przygotować się do nocy pełnej pracy czy nauki, ale nie będę pisał o tym publicznie.

Wielka butla z czymkolwiek co lubisz zawierającym kupę CO_2. Zimne!
Nic mnie tak nie budzi na uczelni jak Coca-Cola lub Pepsi zimna z automatu...
Dodam od razu jako zawodowy tester Pepsi w KFC/PH, iż (przynajmniej te markowe) napoje w plastikowych butelkach mają więcej gazu niż te w puszkach (:

  • Sławek
  • 25 stycznia 2010 , 10:38:23

Guarana forte (w postaci kapsułek z suszem roślinnym).
Daje łagodniejszego kopa niż kofeina i trzyma dłużej.

  • pantam
  • 25 stycznia 2010 , 11:26:13

Pepsi jest najlepsza w oldschoolowej 0,5l butelce ze szkła prosto z lodówki.

  • esdoka
  • 25 stycznia 2010 , 12:19:19

przy -20 stopniach na zewnątrz, czy ogólnym chłodzie, jakoś odechciewa mi się ostatnio pić napojów z lodówki. Imho i tak Pepsi rox, a Coca-Cola sux :P

20 pompek
zimna woda na twarz (tak wiem jaka jest temperatura)
kolejna kawa (espresso !)
zapętlić

Yerba.... fuj.... ale wiem że pomaga. Nie wiem czemu śmierdzi mi fajkami, ale czego nie robi się dla trzeźwego umysłu.

przelewasz wrzątek przez 2-4 [w zależności od poj. kubka] torebki herbaty, wyciskasz "szczury" do ostatniej kropi, i idziesz się uczyć. po prostu ;]
można słodzić, dodać soku z cytryny - ale jeśli już, to polecam z pigwy.
ponoć sok cytrynowy wiąże jakieś części herbaty w bardziej szkodliwe dla mózgu substancje powodujące do tego alzheimera.

a tak realnie - rundka/dwie dookoła bloku

  • Mr B
  • 25 stycznia 2010 , 14:24:13

Zapomnij o jakiś ustrojstwach. Tylko jeden środek pomoże:
http://www.youtube.com/watch?v=4h6iCn0301M

pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie!

  • esdoka
  • 25 stycznia 2010 , 16:54:11

@Mr B: jakby to było takie proste.. Uodporniłem się na Red Bulla, Tigera, BuiltIn, Max Power, Carrefour Energy drink itp.

@Ed Kedavra: Jestem jak najbardziej za, wcześniej biegałem wieczorami i po przebiegnięciu kilku km miałem więcej siły niż budząc się rano, ale teraz w nawale zaliczeń/kolosów/Uczelni i tej lekko mroźnej temperaturki za oknem, jakoś wyleciało to z mojego harmonogramu.

@Mr B.
To jest dopiero syfne ustrojstwo. Jedno wiem na pewno - mi nie pomaga, a jest jeszcze mniej smaczne od błota yerby.
Rzekłem.

Zamiast ćwiczeń, kawy, yerby - lepsza organizacja czasu.

Wiem, wiem, wiem. "I kto to mówi..."

Do as I say, not as I do.

Dodaj komentarz: