Menu

Era ostatnio ma to do siebie, że z marki bardzo dobrej, przyjemnej klientowi, powoli staje się szarakiem na rynku.

Oczywiście, reklamy Ery są dobrze zrobione, dopracowane. Jednak w rzeczywistości, Era, jako marka innowacyjna (na jaką się kreuje) nie oferuje nic porywającego. Chociażby ostatnio wprowadzona promocja jest przedłużeniem starej, tylko ma zmienioną, adekwatnie do okresu roku, nazwę. To jeśli chodzi o abonament, co do karty też był ostatnio popis. Jedna z lepszych ofert nie stała się już tak opłacalna. Kij z tym, że godzina rozmowy kosztuje 99 gr, ale chodzi o to, że to 99 gr jest naliczane za rozpoczętą godzinę. Nieważne, że dzwonisz i rozmawiasz 5 min, 20 czy 2, zawsze dzwoniąc do Ery płacisz 99 gr, co w porównaniu do 29gr mocno uderzy wiele osób po kieszeni. Mam wrażenie, że w tym momencie przy usłudze pozostaną tylko nastolatki, które gadają godzinami/ nie prowadzą rozmów krótszych niż ileś tam dziesiąt minut.
Co dziwne, korzystając z porównywarki operatorów gsm opengsm.pl jako najlepsza oferta (w kilku konfiguracjach, cenach abonamentu itp) przy założeniach, że bardzo często dzwonię i smsuję do Ery, w ofercie abonamentowej na pierwszym miejscu pojawia się Play.
Era przegrywa więc nawet na własnym podwórku ?
Znajomi, którzy korzystają z oferty biznesowej Ery (małe, własne firmy) narzekają na operatora ze względu na to, że bardzo często odcina telefony po jednym dniu, czy nawet w tym samym dniu gdy kończy się okres rozliczeniowy, jeśli ktoś spóźnia się z płaceniem rachunku. Nie wiem jak to wygląda u innych operatorów, ale takie postępowanie, które nie jest przyjazne klientowi jest jednoznaczne z przyszłą współpracą na linii klient-operator.
Qou Vadis Ero ?

Komentarze:

Era jest coraz gorsza z miesiąca na miesiąc...
Ich podejście do klienta faktycznie jest coraz gorsze.
Era ssie i tyle.

  • esdoka
  • 04 listopada 2009 , 20:57:15

Za każdym razem gdy jestem w salonie Ery w Krakowie (przy ul. Królewskiej) mam wrażenie, że ludzie tam pracujący wegetują - żadnej hmm.. radości, czy czegoś w tym stylu co widzę np w autoryzowanych pkt.
Z innej beczki, kiedyś dzwoniłem do BOA w sprawie abonamentu mojej mamy - niedługo kończy jej się umowa, chciałem się zorientować co mogą Jej zaoferować (chciała głównie tańszy abonament) - wtedy nic konkretnego nie mieli, ale kilka dni później zadzwonili, że mają fajną promocję / gadka szmatka dla zmydlenia oczu / za, jak sobie ktoś się porządnie zastanowił, 20 zł więcej niż obecnie..

Ostatnio byłem w salonie Ery w Białymstoku, żeby podpisać nową umowę. Jestem zadowolony z szybkiej i fachowej obsługi, ale od tego operatora bije komercyjna bezduszność. Cała swojskość marki zaczęła się sypać, gdy dobrał się do niej niemiecki T-Mobile. Telemarketing Ery zamiast proponować faktycznie lepszą ofertę, zajmuje się polowaniem na nieasertywne jelenie.

Jestem zmęczony ofertami, reklamami i programami lojalnościowymi. Chciałbym ujrzeć na polskim rynku operatora z ofertą abonamentową na jasnych i prostych zasadach, bez SMS-owych reklam i darmowych minut.

nostalgia time:
http://www.youtube.com/watch?v=ojBFOdGqALM

  • zammer
  • 05 listopada 2009 , 00:37:19

Zgodzę się z opinią dziemiana, że telemarketerzy z Ery polują głównie na nieasertywnych jeleni. Może wynika to z coraz szerszego outsourcingu? Z kolei jeśli chodzi o wszystkie promocje, to już od dłuższego czasu przestałem się przejmować nimi i brać je za dobrą monetę. Zresztą pisałem o tym ostatnio na swoim joggu - żeby wyjść na swoje, musiałem wysłać do Ery kilka maili z eufemistycznie ujętymi bluzgami...

A jeśli chodzi o wizję marki, to Era i Plus stoją jak dla mnie na jednym, niezbyt wysokim poziomie, niżej jest tylko Orange. Play trzyma się nieźle, ale traci na fatalnej obsłudze klienta i chaotycznym działaniu pracowników punktów sprzedaży/obsługi klienta. Byłem świadkiem iście dantejskich scen, kiedy zdarzało mi się składać im wizytę, a sam zostałem obsłużony wyjątkowo nieprofesjonalnie. Bronią się jedynie atrakcyjną ofertą i ostrą walką o klienta.

Wracając zaś do tematu Ery. Dokąd zmierza? Do omamienia klientów. Tak-tak leży na całej linii, ludzie porobili z tych numerów skarbonki przy okazji wielokrotnych doładowań, a przez długi czas po wejściu Play Fresh czekali na sensowne stawki. Abonamenty jako to abonamenty pozostają dla tych, którzy są leniwi i nie widzą, że dziś można szybko migrować z numerem do korzystniejszej oferty pre-paid, jeśli tylko taka się pojawi. Jasne, może ktoś mnie zaraz nazwać hipokrytą, bo sam kilka dni temu pisałem o kolejnej umowie z Erą, którą podpisałem. Jednak należę do tej wąskiej grupy ludzi, którzy z telefonu korzystają bardzo intensywnie i udało mi się wywalczyć korzystne warunki - przez dłuższy czas będę miał darmofon;) Ludziom ze średnimi rachunkami na poziomie np. 80 zł ciężko jest o coś takiego się starać (wiem, bo swojego czasu tak miałem i próbowałem różnych sztuczek, bez efektu jednak).

  • raven
  • 07 listopada 2009 , 13:42:49

Dorzucę jeszcze kilka słów od siebie. Wydaje mi się, że od jakiegoś czasu mają również straszny bałagan w papierach. Faktury z ery nie przychodzą całymi miesiącami. Do szału doprowadzają sytuacje, gdy przychodzi ponaglenie do zapłaty faktury, której nie otrzymałem. Sytuacja od około 3, 4 miesięcy trwa niezmiennie. Nie przynoszą skutku wizyty w salonach oraz nękanie telefoniczne.

  • esdoka
  • 08 listopada 2009 , 18:07:48

Suma summarum - Era staje się jednak coraz mniej przychylna klientowi, który jest jej abonentem, co w perspektywie nasycenia GSM w Polsce będzie stawało się coraz widoczniejsze.

Dodaj komentarz: