Menu

Jak przedłużyć żywotność laptopowej baterii ? Przeglądając sieć trafiłem na różne poradniki dotyczące baterii Li-On

Jedne mówią, że dobrze jest rozładowywać do końca, dopiero potem podłączyć do sieci i naładować do końca. Z kolei inne 'wyśmiewają' takie podejście, że to nie te czasy gdy z bateriami się tak robiło, nie ta technologia.
Ten artykuł wydaje się sensowny - autor zdaje się mieć pojęcie o tym co pisze. Niestety, nie jestem osobą, która może to zweryfikować - przydałoby się tutaj podejście fizyka-elektronika, który to potwierdzi, zaprzeczy da własne uwagi by szkodzić jak najmniej swojemu akumulatorowi.

Komentarze:

  • Sigvatr
  • 30 października 2009 , 21:19:15

Przyznam, że problem i mnie swego czasu, kiedy posiadałem na krótko nieswojego laptopa interesował i interesuje nadal. Mi również spodobał się wtedy wskazany przez Ciebie artykuł. Pozwolę sobie dodać ten komentarz, bo jestem ciekaw opinii innych, zapewne bardziej doświadczonych ode mnie i chcę śledzić wątek.

  • esdoka
  • 30 października 2009 , 21:27:02

Dodam tylko, że mam nx7300, który po de facto dwóch latach użytkowania na standardowej baterii trzyma 1:10h przy oszczędznym trybie, wyłączonym bluetooth, DVD, USB, ekranie ściemnionym na max itp. Baterię trzymałem głównie poza laptopem, od czasu do czasu rozładowując i ładując. Początkowo trzymała 2.40-3h, więc obecnie jest znaczna różnica. Chcę kupić nową baterię, która kosztuje 270 zł, tylko mam nadzieję, że uda mi się jej tak szybko nie zepsuć.

  • Paolo
  • 30 października 2009 , 21:45:06

U mnie swego czasu też o to pytałem...

  • esdoka
  • 30 października 2009 , 21:49:07

@Paolo: Stosowałeś się do którejś z rad? Jak u Ciebie teraz wygląda żywotność baterii ?

  • Kuba
  • 30 października 2009 , 21:58:16

http://pclab.pl/art26289.html

tym się sugerowałem, wiarygodny artykuł

  • Paolo
  • 30 października 2009 , 22:01:59

Tzn. lubię siedzieć "na kablu", dlatego przynajmniej raz na tydzień bateria spada do poziomu 0, ładuję ją i z powrotem siedzę tak dłuższy czas.

Ładowanie rozpoczynam dopiero na poziomie >10%. Obecnie po niecałym roku użytkowania poziom baterii spadł o jakieś ~2%.

  • BTM
  • 30 października 2009 , 22:03:17

@Kuba: przecież to artykuł, do którego linkuje autor ...

  • Cup
  • 30 października 2009 , 22:18:50

Generalnie to przewaznie pada elektronika, ostatnio rozebralem swoja baterie, ktora niby padla no i rzeczywiscie elektronika, w tym 2 ogniwa do wyrzucenia a 4 pozostaly sa dobre.

  • Zal
  • 30 października 2009 , 23:40:53

Ja zawsze odsyłam do BatteryUniversity.com.

  • woocash
  • 31 października 2009 , 11:27:29

Czy ja wiem... bateria w laptopie daje mi darmowego UPSa, do tego jak ją wyjmę, mogę biegać od gniazdka do gniazdka, ale tracę zaletę związaną z możliwością otwarcia laptopa gdziekolwiek, kiedy jest taka potrzeba.
Wykresy i strony do których się odwołujecie mają dety z roku 2002, jak dla mnie - za wiele się od tego czasu zmieniło, żeby te dane były teraz aktualne.

  • Zal
  • 31 października 2009 , 11:30:25

@woocash: Polemizowałbym. Chyba, że korzystasz z czegoś zupełnie nowego, co nie należy do grona: Ni-Cd, Ni-MH, Li-Ion oraz Li-Poly ;>

  • Radek
  • 31 października 2009 , 19:01:07

W instrukcji do czegoś (chyba aparatu) przeczytałem, że Li-Ion nie należy formatować przed używaniem oraz, że ta bateria nie lubi być rozładowywana do pełna.

  • msx
  • 31 października 2009 , 21:49:35

Naprawiłem już w swoim życiu kilka baterii firm Asus i Acer. Muszę jasno powiedzieć, że to, co czynią z bateriami w/w to istne skurwysyństwo. Za tym nacechowanym określeniem kryje się elektroniczne zmniejszanie pojemności ogniwa.

Dzieje się to przy użyciu mikrokontrolera avr, w którego programie fragment kodu zajmuje się zliczaniem ilości ładowań i na podstawie tego zmniejsza pojemność baterii. Wystarczy podłączyć do programatora i trochę poszaleć.

Ja nie wiem jaki jest w tej chwili najpopularniejszy typ akumulatora (pewnie coś litowego), ale wydaje mi się, że rozładowanie i pełne naładowanie baterii z pewnością nie zaszkodzi co jakiś czas. W miarę możliwości, kiedy mamy dostępne gniazdko prądu zmiennego, dobrze byłoby wyjąć baterię i odłożyć - po co nadmiernie eksploatować (doładowywać, rozładowywać etc.)

  • kubusiek
  • 31 października 2009 , 21:55:56

Moja bateria w eee od października do czerwca była rozładowywana średnio dwa razy na tydzień i to do samego zera (przede wszystkim wykłady). W tym też okresie, po wyłączeniu wszystkich zbędnych programów bateria wskazywała 6h możliwej pracy.

Od czerwca aż do dziś komputer jest pod kablem prawie 24h/7. Bateria rozładowywana 1-2 na miesiąc i to nie do końca. Czas pracy bez zbędnych programów to teraz 4,5h. Wkurzyłem się strasznie, ale teraz wiem że musze częściej pracować na samej baterii.

  • esdoka
  • 31 października 2009 , 22:35:36

Samo przeprogramowanie nic nie da jak bateria jest skopana przez niewłaściwe użytkowanie..

Niestety, za głupotę trzeba płacić, ale człowiek uczy się przez całe życie ;)

  • msx
  • 31 października 2009 , 22:39:49

@esdoka: da więcej niż mógłbyś sobie to wyobrazić. Masz rację, trzeba również właściwie ogniwo użytkować.

  • esdoka
  • 31 października 2009 , 22:41:05

Szkoda, że nie mam sprzętu do tego - pokombinowałbym przed kupnem nowej baterii...

Dodaj komentarz: