Jak przedłużyć żywotność laptopowej baterii ? Przeglądając sieć trafiłem na różne poradniki dotyczące baterii Li-On
Jedne mówią, że dobrze jest rozładowywać do końca, dopiero potem podłączyć do sieci i naładować do końca. Z kolei inne 'wyśmiewają' takie podejście, że to nie te czasy gdy z bateriami się tak robiło, nie ta technologia.
Ten artykuł wydaje się sensowny - autor zdaje się mieć pojęcie o tym co pisze. Niestety, nie jestem osobą, która może to zweryfikować - przydałoby się tutaj podejście fizyka-elektronika, który to potwierdzi, zaprzeczy da własne uwagi by szkodzić jak najmniej swojemu akumulatorowi.





Komentarze:
Przyznam, że problem i mnie swego czasu, kiedy posiadałem na krótko nieswojego laptopa interesował i interesuje nadal. Mi również spodobał się wtedy wskazany przez Ciebie artykuł. Pozwolę sobie dodać ten komentarz, bo jestem ciekaw opinii innych, zapewne bardziej doświadczonych ode mnie i chcę śledzić wątek.
Dodam tylko, że mam nx7300, który po de facto dwóch latach użytkowania na standardowej baterii trzyma 1:10h przy oszczędznym trybie, wyłączonym bluetooth, DVD, USB, ekranie ściemnionym na max itp. Baterię trzymałem głównie poza laptopem, od czasu do czasu rozładowując i ładując. Początkowo trzymała 2.40-3h, więc obecnie jest znaczna różnica. Chcę kupić nową baterię, która kosztuje 270 zł, tylko mam nadzieję, że uda mi się jej tak szybko nie zepsuć.
U mnie swego czasu też o to pytałem...
@Paolo: Stosowałeś się do którejś z rad? Jak u Ciebie teraz wygląda żywotność baterii ?
http://pclab.pl/art26289.html
tym się sugerowałem, wiarygodny artykuł
Tzn. lubię siedzieć "na kablu", dlatego przynajmniej raz na tydzień bateria spada do poziomu 0, ładuję ją i z powrotem siedzę tak dłuższy czas.
Ładowanie rozpoczynam dopiero na poziomie >10%. Obecnie po niecałym roku użytkowania poziom baterii spadł o jakieś ~2%.
@Kuba: przecież to artykuł, do którego linkuje autor ...
Generalnie to przewaznie pada elektronika, ostatnio rozebralem swoja baterie, ktora niby padla no i rzeczywiscie elektronika, w tym 2 ogniwa do wyrzucenia a 4 pozostaly sa dobre.
Ja zawsze odsyłam do BatteryUniversity.com.
Czy ja wiem... bateria w laptopie daje mi darmowego UPSa, do tego jak ją wyjmę, mogę biegać od gniazdka do gniazdka, ale tracę zaletę związaną z możliwością otwarcia laptopa gdziekolwiek, kiedy jest taka potrzeba.
Wykresy i strony do których się odwołujecie mają dety z roku 2002, jak dla mnie - za wiele się od tego czasu zmieniło, żeby te dane były teraz aktualne.
@woocash: Polemizowałbym. Chyba, że korzystasz z czegoś zupełnie nowego, co nie należy do grona: Ni-Cd, Ni-MH, Li-Ion oraz Li-Poly ;>
W instrukcji do czegoś (chyba aparatu) przeczytałem, że Li-Ion nie należy formatować przed używaniem oraz, że ta bateria nie lubi być rozładowywana do pełna.
Naprawiłem już w swoim życiu kilka baterii firm Asus i Acer. Muszę jasno powiedzieć, że to, co czynią z bateriami w/w to istne skurwysyństwo. Za tym nacechowanym określeniem kryje się elektroniczne zmniejszanie pojemności ogniwa.
Dzieje się to przy użyciu mikrokontrolera avr, w którego programie fragment kodu zajmuje się zliczaniem ilości ładowań i na podstawie tego zmniejsza pojemność baterii. Wystarczy podłączyć do programatora i trochę poszaleć.
Ja nie wiem jaki jest w tej chwili najpopularniejszy typ akumulatora (pewnie coś litowego), ale wydaje mi się, że rozładowanie i pełne naładowanie baterii z pewnością nie zaszkodzi co jakiś czas. W miarę możliwości, kiedy mamy dostępne gniazdko prądu zmiennego, dobrze byłoby wyjąć baterię i odłożyć - po co nadmiernie eksploatować (doładowywać, rozładowywać etc.)
Moja bateria w eee od października do czerwca była rozładowywana średnio dwa razy na tydzień i to do samego zera (przede wszystkim wykłady). W tym też okresie, po wyłączeniu wszystkich zbędnych programów bateria wskazywała 6h możliwej pracy.
Od czerwca aż do dziś komputer jest pod kablem prawie 24h/7. Bateria rozładowywana 1-2 na miesiąc i to nie do końca. Czas pracy bez zbędnych programów to teraz 4,5h. Wkurzyłem się strasznie, ale teraz wiem że musze częściej pracować na samej baterii.
Samo przeprogramowanie nic nie da jak bateria jest skopana przez niewłaściwe użytkowanie..
Niestety, za głupotę trzeba płacić, ale człowiek uczy się przez całe życie ;)
@esdoka: da więcej niż mógłbyś sobie to wyobrazić. Masz rację, trzeba również właściwie ogniwo użytkować.
Szkoda, że nie mam sprzętu do tego - pokombinowałbym przed kupnem nowej baterii...
Dodaj komentarz: