Po ciężkim dniu na studiach czy w pracy, człowiek sobie myśli ha, wreszcie mam czas dla siebie, wtedy jak na zawołanie dzwoni telefon.
X - jesteś mi potrzebny.
Ja - (w myślach: kur..cze, co znowu?) Jak mogę uratować dziś Twój świat... ?
I jak za pomocą czarodziejskiej różdżki, a raczej dzięki moim super mocom, kolejny sukces. Nagle wszystko zaczyna działać, choć pokurcz jeden zaklina się, że robił dokładnie to samo co ja i wcześniej nie działało.
Na koniec słyszę "No to dzięki" i cześć kolego. Jasne, no bo po co zakładać, że człowiek ma zawsze czas, kto by tam chciał oglądać House'a czy Heroes'ów, na których czekał cały dzień by wieczorkiem oglądnąć, a tak zmarnował czas nad ratowaniem świata i musi wrócić do tak przyziemnych spraw jak studia...
P.S Wiedziony doświadczeniem, na przyszłość będę sprawdzał wszystko kilka razy zanim zacznę tracić czas/szukać jakiegoś buga v wyimaginowanego problemu...





Komentarze:
Dial-A-Hero?
Ale ogólnie to tak - często mam taką sytuację, że ktoś zaklina się, że coś nie działa i robił to-i-tamto. Podchodzę, robię to samo i działa. Złośliwość rzeczy martwych?
Nie, lenistwo rzeczy żywych.
http://xkcd.com/627/
A u mnie dziala!
@Dodek: +1 :D
Dodaj komentarz: