Nie, nie chodzi mi o te systemowe. Aczkolwiek, z nich używam kalendarza i pogody. Mam na myśli dwa gadżety, które bardzo mi się przydają, a są to System Monitor i System Control.
System Control
Pierwszy od góry widget. Mały, może trochę niepozorny, ale z pewnością przydatny. Gadget posiada możliwość wyboru buttonów z wybranymi akcjami, swoją wielkością, theme itp Jednak najprzydatniejszą jego funkcją jest timer, który pozwala na zaplanowanie hibernacji, sleepa itd. Mała rzecz a cieszy. Wiadomo, są do tego pewnie i bardziej rozbudowane programy, ale ten mały gadget jest lekki, dobrze wygląda i jeśli komuś, tak jak mi wystarczy, na prawdę mogę go polecić.
System Monitor
Imho, lepszy niż domyślny systemowy gadget. Oprócz wskaźników, z miejsca można sprawdzić min WHOIS, Trace Route itp.
Tak to wszystko wygląda u mnie pulpicie





Komentarze:
"System Monitor" wydaje się ciekawy. Lepszy od standardowego "CPU monitora", ale trochę mały jakiś taki ;-)
Powiedziałbym, że to kwestia przyzwyczajenia ;)
Ok, mały trolling ;)
Linuksowe "sleep" pozwala ustawiać sobie "timer" na cokolwiek. Wyłączanie, rebootowanie, wyłączanie odtwarzacza muzyki, włączanie klienta torrent itp. Co tam sobie wymyślisz.
W XP, żeby zrobić coś na kształt linuksowego "sleep" trzeba było robić jakieś cuda z pingiem (można wygooglać szczegóły), albo dociągać jakieś dodatki ze strony MS (czego z kolei nie da się zrobić jak się nie ma praw admina, a więc np. na pracowym kompie).
A więc jest postęp - dodali "prawie-sleep" i nawet umieścili to na pulpicie.
No właśnie ciekawe jest z tym sleepem, bo się przyznam że nie widzę opcji, ale shutdown pozwala np. zamknąć komputer lub go zrestartować lub się wylogować z delayem, ale co do sleepa to widzę że opcji w shutdown nie ma.., przynajmniej w XP, jak jest później nie mogę wiedzieć.
Jasne, wiadomo, że Linuksowe jest bardziej powerful, ale jakby każdą rzecz z win porównywać do Linuksa i na odwrót, byłyby same flejmy.
Etam flejmy. Windowsowcy by zrozumieli, że nie dość, że kroczą po ciemnej stronie mocy, to jeszcze ta ciemna strona jakaś taka popsuta ;)
Dodaj komentarz: