Menu

CLUBCARD. Każdy kto ostatnio robił zakupy w Tesco słyszał pewnie

Czy ma Pan/Pani kartę CLUBCARD? - Nie? A chciałby Pan/ chciałaby Pani założyć. Można zbierać punkty, za które otrzymuje się bony i można robić tańsze zakupy

Wiele osób widziało reklamy, które dają jasno do zrozumienia, że otrzymujemy same korzyści będąc posiadaczami tejże karty. Ale czy tak na prawdę wiecie co dokładnie otrzymujecie dzięki tej karcie ?

Sam założyłem kartę będąc przy kasie (ot taki miły Pan zadzwonił i zaraz przyszła Pani z kartami i formularzem) - oczywiście nie przyglądałem się regulaminowi będąc obładowanym siatkami. Dostałem ładną kartę i dwie małe (do breloczków ?). I jakoś od tej pory częściej zacząłem bywać w Tesco. W końcu mogę otrzymać korzyść z tego, że akurat tam zrobię zakupy. Dzisiaj tak przez przypadek, przez jakiś banner zaglądnąłem na stronę CLUBCARD. Coś mnie tknęło by sprawdzić jakie bony za jaką kwotę/pkt dostanę. Jakoś nie zdołałem znaleźć informacji na ten temat (tylko pobieżnie przeglądałem stronę). Napisałem więc maila z formularza dostępnego na stronie. Po jakiejś godzinie dostałem odpowiedź:

Szanowny Panie, dziękujemy za nadesłanego maila . W odpowiedzi na zapytanie w nim zawarte, informujemy, iż za pierwsze 300 punktów otrzymuje Pan bon o wartości 3 zł, kolejne bony są naliczane co 150 punktów. Mamy nadzieję, że ta odpowiedź jest satysfakcjonująca, jeżeli zaś okazała się niewystarczająca, proszę o bezpośredni kontakt z Infolinią Tesco. Katarzyna Grzywniak Infolinia Clubcard 0800 105 104

I zdębiałem. 300 pkt = 600 zł. Czyli za wydanie w Tesco 600 zł otrzymam bon o wartości 3 zł. Za 900 zł bon 6zł... itd itd Teraz już wiem czemu to info nie było w jakimś widocznym miejscu. Kiedyś sam interesowałem się inżynierią socjalną, a teraz dałem się (jak i inni ;) ) podpuścić. Niby nic się nie stało, ale biorąc pod uwagę, że niedaleko jest Kaufland, Carrefour i Carrefour Express, 2xLewiatan raczej będę tam kupował. Zwłaszcza w Kauflandzie, który jest znacznie tańszy. Nie muszę nic dostawać do zakupów, a i tak wydam mniej niż w Tesco. Mało tego, za stanie w kolejce dłużej niż 5 min (gdy nie wszystkie kasy w Kauflandzie są otwarte) dostaje się 5zł. Czyli bardziej mi się to opłaca niż wydanie 600 zł w Tesco...

P.S. Może niektórzy nie mają takiego wyboru i często robią zakupy w Tesco, ale i tak warto sobie zdawać sprawę, że Tesco gra nam na nosie. Chyba u każdego pojawia się myśl - 'a pojadę do Tesco, dostanę pkt do karty'. Dla porównania w perfumeriach Douglas, za zebranie 450 pkt (wydane 900 zł) dostaje się bon o wartości 40 zł. Do tego można zrobić zakupy o 10% tańsze w dniu urodzin posiadacza karty. IMHO - Tesco się nie postarało ze swoją ofertą.

Komentarze:

  • kuba
  • 08 września 2009 , 16:10:14

"Mało tego, za stanie w kolejce dłużej niż 5 min (gdy nie wszystkie kasy w Kauflandzie są otwarte) dostaje się 5zł. "

Czekam na notkę na ten temat (najlepiej opartą na doświadczeniu - stałeś dłużej niż 5min i co dalej?)

  • esdoka
  • 08 września 2009 , 16:13:09

Tak, stałem. Bierzesz paragon i idziesz do pkt obsługi klienta. Tam kobieta najczęściej dzwoni do 'obserwatora' (osoby, która stoi przy kasach i obserwuje czy rzeczywiście są kolejki/nie wszystkie kasy są otwarte). Jeśli się to potwierdza, że np są godziny szczytu, a kasjerzy nie 'nadążają' czy jest ich po prostu za mało. Dostajesz 5 zł. kiedyś zrobiłem zakupy o wartości ~9 zł, przy czym zapłaciłem tak de facto 4 zł..

  • Zal
  • 08 września 2009 , 16:17:07

@esdoka: Woah! Świetny sposób na zdobycie niskim kosztem lojalnego klienta - byleby tylko nie zorientował się, jak szalenie korzystne są te ich bony ;D Podoba mi się to, to takie urocze.

  • kuba
  • 08 września 2009 , 16:18:49

dzięki za odpowiedź - byłem ciekaw jak to działa.

  • esdoka
  • 08 września 2009 , 16:24:09

@kuba: Przy okazji kaufland zwraca (zwracał?) 5 zł za każdy znaleziony na sali sprzedaży produkt, któremu skończyła się data ważności. Z tym, że akurat z tym napytali sobie trochę biedy: http://wyhacz.gazeta.pl/Wyhacz/1,88542,6276863,Slupski_Kaufland_nadal_pelen_przeterminowanych_produktow.html

@Zal: jak dla mnie, następuje nasycenie rynku (tak samo jak z gsm, statystycznie na jednego Polaka przypada więcej niż 1 komórka), więc nie mogą się bić o nowych, tylko o odebranie klientów innym sklepom.

No w Kauflandzie też jest tak, że jak znajdziesz na półce coś przeterminowanego to dostajesz za to pieniądze. Nie pamiętam tylko, czy to też było 5zł, czy jakaś inna kwota.

A z kartami jak i z promocjami to jest tak, że mają oddziaływać na psychikę klienta i równocześnie nie pozwolić sklepowi/producentowi zbyt wiele stracić.

Pamiętam wypowiedź mojej znajomej z czasów promocji Coca-Coli. Trzeba było zebrać ileś tam punktów z nakrętek i dostawało się za nie pierwszą część Harry'ego Pottera. Książka kosztowała wtedy 34zł, a Cola za którą zdobywało się odpowiednią ilość punktów coś około 60zł. I znajoma powiedziała: "Zobacz jaka beznadziejna promocja! Ja muszę wydać 60zł na tą książkę, a mogę iść do księgarni i kupić ją za 34!"
Nie wzięła pod uwagę tego, że tą książkę dostaje w prezencie OPRÓCZ Coca-Coli, za którą faktycznie płaci.

Tak samo jest tutaj. Jeśli ktoś tak czy siak robi zakupy w TESCO (a nie łazi tam specjalnie tylko dlatego, że ma kartę) to fajnie, że od czasu do czasu dostaje za to jakieś gratisowe bony.

  • esdoka
  • 08 września 2009 , 16:40:34

Często w Media-Markt jest promocja na zasadzie "Lodówka ma pojemność X, dostaniesz więc od nas X puszek Pepsi/czegoś tam innego" - Kolega tam pracujący, mówił mi, że przeważnie podczas trwania tej promocji schodzi im tyle produktów co mniej więcej przez rok nie licząc sezonu na tenże produkt.

  • radmen
  • 08 września 2009 , 16:59:01

No to ja tak z lekka się zrobiłem na stacjach Lotos z programem Navigator.
Z drugiej strony wydaje mi się, że tak czy siak pozostałbym z nimi (zdaje się, że Lotos ma najlepsze gatunkowo paliwo na rynku), ale nabijanie jednego punkta za 10l paliwa to mała przesada :)

  • kuba
  • 08 września 2009 , 17:23:42

@radmen:
Po rozpoznałeś lub po czym wnioskujesz, że Lotos ma najlepsze gatunkowo paliwo na rynku?

  • dobeer
  • 08 września 2009 , 17:51:05

Nie bardzo rozumiem czy masz pretensje do tesco o skandalicznie niski przelicznik wydana kwota/punkty, czy może chcesz obnażyć prawdę o tej akurat promocji? Przeciez nie tesco pierwsze i nie ostatnie wprowadza takie karty członkowskie, aby w jakiś sposób przywiązać do siebie klienta. A jeśli ustalony przelicznik wydana kwota/punkty wydaje ci się oszustwem, to zwróć uwagę, że przed wprowadzeniem promocji przelicznik był jeszcze bardziej niekorzystny, bo za zakupy nie dostawałeś nic w zamian.

@dober: Tutaj jest to raczej kwestia tego, że stosunek korzyści_klienta/korzyści_sklepu do 0 ;]

  • esdoka
  • 08 września 2009 , 17:57:51

@dobeer: Raczej obnażyć prawdę. Wiadomo, że Tesco nie pierwsze i ostatnie tak robi. Wiadomo, mogę nie korzystać i raczej tak będę robił. Może ten krótki wpis uświadomi także innym, że ogromne korzyści z posiadania CLUBCARD są mikroskopijne w porównaniu do włożonych w to pieniędzy - imho.

  • dobeer
  • 08 września 2009 , 18:25:14

Tylko, że czy masz czy nie masz tej karty klubowej, różnicy w cenie produktów nie ma. A jak robisz często zakupy w tesco, to w końcu osiągniesz jakiś zysk. Zakładając, że będziesz robił co tydzień "duże" zakupy za 100zł, masz po roku coś koło 30zł. A jak wiadomo mieć 30zł, a nie mieć 30zł to razem 60zł ;)

Real też ma karty na punkty. I l'eclerc i auchan - prawie każdy sklep. Biedronki i inne nie mają, bo one z zasady są 'tanie'. I wszystkie one wykorzystują ten sam mechanizm, już tutaj wspomniany - pójdę tam, nabiję sobie punkty. Dorzucić do tego można jeszcze coś, co staram się wytępić u mojej matki: brakuje mi jeszcze złotówki, dwóch czy trzech do kolejnego punktu, dokupię coś tam.
Ale skoro wszystkie tak mają - jeśli tylko ma się świadomość tego, że kwoty, jakie można zyskać, nie są jakieś astronomiczne, to nie ma w tym nic złego.

  • radmen
  • 08 września 2009 , 21:22:35

@Kuba: przedewszystkim czuć jak się samochód zachowuje na tym paliwie. Poza tym znajomi, którzy naprawdę się znają na samochodach polecają tylko paliwo z Lotosu, lub Rafinerii Gdańskiej. Aby za daleko nie schodzić z tematu więcej nie będę pisać :P

Generalnie zasada takich kart jest taka - zapłać kilka tysięcy, a my może Ci damy waciki.

  • kuba
  • 08 września 2009 , 21:29:31

@radmen: aby nie schodzić z tematu za daleko podziękuję. Tyle ile mi napisałeś, było mi potrzebne.

  • Refresh
  • 08 września 2009 , 22:43:26

Auchan ma dobrą ofertę "Skarbonka" - na wybrane produkty w sklepie są dawane jakieś promocje, raz procentowe, raz kwotowe, które nam się kumulują na karcie. Różnie to bywa, raz na zakupach złapie się kilka złotych, innym razem 5 groszy, jednak w ciągu roku robiąc jakieś 10 zakupów po 400 zł z 80 zł się nawet uzbiera (czyli średnio zarabiamy 1 zł na każde 30-40 zł wydane). A jak ma się farta i kupuje coś droższego, np wersalkę czy tv, to i kilkaset złotych wpadnie (doświadczone - kanapa 900 zł, skarbonki 300 zł; sprzedawane - tv 2400 zł, skarbonki 400 zł). Skarbonka raz na rok jest zerowana, więc do Nowego Roku należy ją wykorzystać aby kasa nie przepadła ;)

  • Krupier
  • 09 września 2009 , 10:14:33

Gadałem ostatnio z dziewczyną, która stała na promocji z tymi kartami. Wykorzystywanie pracownika, byle jaka umowa i dostają kasę jeśli dziennie złapią 60 klientów. Można na tym zarobić do 5 dych dziennie z tym, że gdy ona sama stała to złapała jakieś 40 osób (w tym kilku znajomych). Więc jeśli do sklepu dorzucą jeszcze trzy inne panie na promocje to zdobycie 60 klientów graniczy z cudem. Kasy za pracę oczywiście nie zobaczyła, ale mówiła, że nie odpuści.

Anyway takie karty to ściema zwykle, ale czasem można fajną pierdołę zdobyć. Na Lotosie swego czasu (swoją drogą - beznadziejne paliwa) nabiłem sobie punktów na torbę termiczną, która teraz przydaje się dosyć często.

Teraz mam kartę na Shellu bo w sumie tylko tam tankuję. A że tankować i tak muszę to czemu nie nabijać sobie przy okazji jakichś punktów? Szczegół, że za wydanie ~1000 PLN mogę odebrać hot doga. ;]

"Mało tego, za stanie w kolejce dłużej niż 5 min (gdy nie wszystkie kasy w Kauflandzie są otwarte) dostaje się 5zł. "
a u mnie juz zmienili na "gdy wszystkie kasy sa otwarte". co raczej nigdy nie ma miejsca - widocznie juz sie pare razy przejechali.

a z tymi przeterminowanymi towarami dodali uwage "kwota jest przyznawana jednorazowo i nie zalezy od ilosci produktow". cwaniaki :D

  • esdoka
  • 09 września 2009 , 10:40:35

@Krupier: A ile była w pracy ? Jeśli więcej niż 5-6 godzin, wydaje mi się, że za max 50 zł się to nie opłaca. No chyba, że nie zależy Jej pieniądzach, tylko od tak bywa tam w wolnych chwilach..

  • Krupier
  • 09 września 2009 , 10:57:33

Była chyba nawet ponad 8h. A opłacać zawsze się opłaca walczyć o swoje, nawet jak to będzie dycha. Bo na takich ludziach właśnie takie markety żerują bo myślą, że każdy odpuści.

  • lolek
  • 09 września 2009 , 17:07:58

Drobny offtopic: znajomy chodził kilka dni wkurzony na maksa - bo zbierał punkty na torbę podróżną w BP. Jak uzbierał tyle punktów co na poprzednią to się okazało że wyszedł nowy katalog i torba jest 20% droższa. A jak w końcu dozbierał te punkty i dostał tą torbę to się okazało, że to syf nieziemski w porównaniu do wcześniej oferowanego modelu. Zapiera się, że już nigdy na BP nie zatankuje :P

  • Karol
  • 09 września 2009 , 18:01:23

TESCO UK

http://images8.fotosik.pl/88/092ea16720abd838.png

  • esdoka
  • 09 września 2009 , 18:09:10

Przeliczając to na złotówki, (1 funt ~ 4.65 zł), za 232.5 zł dostaną bon o wartości 4.65

  • ...
  • 22 grudnia 2009 , 17:36:46

Widzisz... ja tak samo wolę żeby nikt mi nic nie "dawał".. po prostu niech mi nie zabierają co moje... tyczy się to sklepu.. który jest droższy niż wydawać by się mogło.. ale tez państwa.. które chce mi dać więcej podnosząc pensje minimalne...ale ja im mówię... nie zabierajcie mi 20 procent pensji co miesiąc.. i obniżcie vat na produkty i usługi...

Dodaj komentarz: