Odzwyczaiłem się od Firefoksa, od Ubuntu też, może właśnie to spowodowało taki szok gdy przy robieniu projektów na studia wróciłem do Ubuntu.
Dla potomnych - może się komuś przyda. AGH, WEAIE, Informatyka Stosowana, II rok, Podstawy sterowania - moje sprawozdania
Niby coś oczywistego, jednak nie do wszystkich dociera. 300 zł za zewnętrzny dysk twardy to nie dużo w porównaniu z ceną ewentualnie straconych danych/projektów/dokumentów. Zwłaszcza w okresie zaliczeń, oddawania projektów.
Akurat się tak złożyło, że znajoma miała problem z systemem, z Vistą by być bardziej konkretnym - Nie, nie mam nic do Visty, po prostu chciałem podkreślić, że to chociażby nie XP/ nie wszystkie programy recovery obsługują Vistę ( jeszcze? ). Przezornie, skopiowała ważne dane na "D" i przystąpiła do przywracania systemu z... Recovery DVD zrobionych po kupnie laptopa. Efekt - wiadomo, ustawienia fabryczne. Dane przepadły, przynajmniej na razie. Próbowałem Jej pomóc, odpowiednie programy bez problemu można znaleźć w sieci, kabel IDE/ATA -> USB czy SATA -> USB też bym jeszcze załatwił o tej porze, jednak na przeszkodzie stanęło to, że... Nie jestem w stanie prowadzić.. (Ach.. Bacardi), a rodzice koleżanki nie zgadzają się by przyjechała po mnie o tej godzinie. De facto, tylko teraz dałbym radę Jej pomóc, w ciągu dnia musiałbym wrócić do swoich spraw - 4 koła w tygodniu, własne projekty itp... A koleżanka? Albo ktoś inny Jej pomoże (choć zawsze w problemach natury komputerowej zwracała się chyba do mnie), albo będzie musiała zwrócić się jak najszybciej do jakiejś firmy zajmującej się Recovery.
Mam nadzieję, że uda Jej się te dane odzyskać, bo taka sytuacja przed sesją stresuje chyba jeszcze bardziej niż sesja..
Przez przypadek oglądnąłem Fanboys i tak się zacząłem zastanawiać, co lepsze, Jedi czy U.S.S Enterprise ?
Dzięki małemu tutorialowi autorstwa Karola Stilgera, możemy bez większego zachodu dokonać wspomnianego w tytule upgrade'u. Od siebie dla potomnych mogę dodać: Zainstalujcie jednak czystą wersję RC, będzie znacznie szybciej. U mnie, upgrade trwał 3,5h..
Od dawna nastawiałem się na pójście na ten film, głównie za sprawą dobrze zrobionych trailerów. Choć jak wiadomo, trailerom przeważnie nie można nic zarzucić, w przeciwieństwie do filmów. Czy w tym przypadku też tak było? Trudno powiedzieć. Coś jakby 50/50. Film jest niestety trochę przewidywalny - głównie od momentu gdy dowiadujemy się czemu Nero (Eric Bana) próbuje zniszczyć (wszech)Świat/Federację. Motyw człowieka ogarniętego furią jest dosyć popularny. Jednak można to pominąć ze względu na dobrze dobrany humor - chociażby akcent Chekova, czy 'udany' pierwszy start Enterprise dzięki Sulu. Sala nie raz się śmiała właśnie z tych sytuacji. Film warto obejrzeć, choć może dla osób mających w pamięci dawnego Star Treka, obecna produkcja może wydać się za bardzo holywoodzka.
By nie tylko j. polski dobrze poszedł! ;)
Co prawda, matura mnie już nie dotyczy, ale z doświadczenia wiem ile to (niepotrzebnych) nerwów było...
Good Luck!... Have fun ;)





