Biegając, słucham radia - rmf, rmfmaxxx itp , jednak zaczyna mnie to czasem coraz bardziej irytować gdy prowadzący się rozgadują zamiast puszczać muzykę. W związku z tym, poszukuję dobrej, energetycznej? muzyki do biegania. Byłbym wdzięczny za propozycje, sugestie - może ktoś także miał taki 'problem'...





Komentarze:
Energetyzująca? Umm – http://www.youtube.com/watch?v=ZbwzawNpAxo ?
the prodigy
To zależy od gustu, ale do biegania polecam: – Black Eyed Peas – Fatboy Slim – Push The Tempo – jakieś te przeboje Pink
Z trochę mniej znanych LAB (np. Beat the Boys), Teddybears
A w ogóle to można sobie zobaczyć co ludzie słuchają w zestawie do biegania nike+ipod:
http://www.lastfm.pl/group/Nike+Sport+Music+Polska
Nawet fajna jest ta lista TOP10 Powersongs
http://www.youtube.com/watch?v=qYF5FlYhoik – prosze – szybkie i energetyczne. W sam raz do biegania ;)
sorry, poginęły gdzieś entery w powyższym poście.
A na tym linku z lastfm są 3 sety za darmo do ściągnięcia, które kiedyś na iTunesie można było tylko kupić.
Ktos mi komentarz wywalil? Cenzurka?
I tak napisze: fasolki!
@Breffa: przez przypadek. Pisz co chcesz, nie ma cenzury, choć fasolki.. No cóż...
London Elektricity :)
Ja bym się przy tym zabiegała na śmierć.
LAOS – Back No More. Ale może być za szybkie…
Amduscia – From Abuse To Apostasy
Funker Vogt – Aviator (2007)
Funker Vogt – Navigator (2005)
Koop – Koop Islands (2006) (nie jest energetyczna, ale sprzyja)
Pendulum – Hold Your Colour (2005)
Shpongle – Tales Of The Inexpressible (2001)
Shpongle – Nothing Lasts (2005)
A jakieś luźne mp3 mogę gdzieś wrzucić, jak chcesz (raczej po południu). ;)
Co do luźnych mp3, zdobycie tego nie powinno być problemem w razie potrzeb. Dziękuję za propozycje, zacznę sobie kompletować playlistę ;)
Shpongle jak najbardziej. Można też użyć Asian Dub Foundation.
Jak energetyczna, to mi to przychodzi do głowy: http://www.youtube.com/watch?v=VX5V_9s0Gfw
Soundtrack z Matriksów?
Albo na Joggerze ostatnio była składanka do jazdy 300km/h – też energetyzujące.
Shpongle++, do tego Juno Reactor.
kid606, Meshuggah, ostatni album The Mars Volta. Mnie się podobało rok temu!
Podam tak samo jak we wspomnianej wyżej składance do jazdy autem:
Chemical Brothers – Loops of Fury http://www.youtube.com/watch?v=ltm0RvVH49o&translated=1
Nie ma bardziej energetycznego kawałka i kropka.
„wspomnianej wyżej składance do jazdy autem”
Można prosić o linka?
można. ;) http://xtense.jogger.pl/2009/04/09/muzyka-do-jazdy-po-ulicach-ponad-300km-h/
The Clash – London Calling, Sex Pistols m.in God Save The Queen, SOAD, Jr. Stress i Tallib – Wipeout, Wipeout zwyczajny, Teddy Bears & Mad Cobra – Cobrastyle.
Dodaj komentarz: