Na poprawę humoru przed sesją:

Coś z czego nie mogę się ostatnio przestać śmiać: 
Mam kolegę, który był rok temu w takiej sytuacji... No podobnej - jak dzwonił do wykładowcy i się upewniał o jakieś tam sprawy, a przy okazji chciał zapytać o coś co będzie na egzaminie next day, ten mu na to: "Ale egzamin był tydzień temu"....
Jak widać historia ta jest całkiem realna... ;)

I jeszcze jedna historia o życiu studenta, z tym, że obrazkowa: sesja
Dla osób, które nie były na IT Giants: RMS.
Video dzięki uprzejmości Kondrada Malawskiego
Coraz więcej osób korzysta tylko i wyłącznie z kart bankomatowych/kredytowych, które niejednokrotnie wiążą się z jakąś korzyścią - tańsze zakupy w wybranych sklepach, zwroty ułamkowych części procenta z wydawanej kwoty, czy chociażby z przekazywania części pieniędzy na rzecz różnych fundacji charytatywnych, już nie wspominając o wygodzie. Wiadomo, są karty 'na podpis' i 'na PIN'. Jednak co z tego jeśli np. ekspedient obsługujący terminal w ogóle nie sprawdzi podpisu? A PIN, który ma być znany tylko Tobie, wpisywałeś tak, że widziała go cała kolejka ludzi stojących za Tobą?
Gdyby ktoś kiedyś wygooglał ten wpis, mam nadzieję, że materiały do których zamieszczę linki przydadzą mu się.
Same materiały zawierają Sprawozdanie z Metod Numerycznych (nr 3 i 4 - Układy równań [Metoda Gaussa, LU, Gaussa-Seidla, Jacobiego], Aproksymacja [wielomianowa, wielomianami ortogonalnymi, trygonometrczyna]) jak i wszystkie materiały, które zebrałem ucząc się do tego kolokwium.
Plik możesz pobrać tutaj
Chyba każdy lubi oglądnąć dobry film - zresztą co to za głupie pytanie. Oczywiście, że tak. Osobiście nie jestem jakimś wybrednym kinomanem, ale ostatnio nie potrafię oglądać filmów z dubbingiem - oprócz kreskówek (Madagaskar 2, Shrek itp). Dajmy na to taki przykład: Brisingr - nowa część Eragona. Bajka, nie bajka. Moim zdaniem nie, a wręcz całkiem dobra książka - dojrzała. Tak jakoś po jej przeczytaniu natchnęło mnie do oglądnięcia filmu "Eragon". O, proszę, polska wersja językowa. Ok. Włączam - chwila ciszy i... Totalna porażka. Jak można tak zjebać film (pomijam fakt, że fabuła filmu, wykonanie też były denne)? Nawet nie potrafię opisać tego jak miałem zniesmaczoną minę. Kwestia wymowy chociażby - to tak jak było z LOTR'em i którymś tłumaczeniem, Aragon & Łazik. Brrr...
Nie mogę także przetrawić Mrocznego Rycerza z dub. , choć w porównaniu z Eragonem, jest lepiej.
Tak się zastanawiam dlaczego dystrybutorzy to robią? Przecież zawsze w kinie jest film w wersji (najczęściej) angielskojęzycznej + napisy. Nawet jak ktoś ogląda piraty to i tak z napisami, right? A jednak po jakimś czasie pojawiają się filmy na DVD/BD z dubbingiem. Po co ? Zwłaszcza jeśli dubbing jest wykonany tak mizernie - żadna rewelacja, pomimo wydania 'kolekcjonerskiego' . Jakby każdy podkład wyglądał tak jak głos Osła ze Shrek'a, czy ekipy Pingwinów z Madagaskaru, ok, ale tak. Wsadźcie sobie gdzieś taki syf!
Używam normalnie Visty (z racji posiadania lapka, który, jeśli chodzi o systemy Microsoftu, jest vista only), i nie mam nic do niej. Nie działam w żadnym ruchu "Bad Vista", który z zasady wyznaje, że V jest zła. Pracuje na niej bo na Linuksa nie ma niestety Mathcada czy XSI (Softimage). Ale są za to takie programy jak BestPlayer (genialny!), foobar2000 i wiele wiele innych - w tym cygwin ;)
Vista jest ok, a przynajmniej była. Od pewnego czasu obserwuję ciągłe crash'e programów:
- foobar2000 - tworzy się sam proces, bez uruchamiania programu
- DeamonTools

- Notepad++

- cygwin

Miał ktoś może coś podobnego? Na Linuksa i tak zamierzam wrócić gdy tylko skończy się semestr (nie będę korzystał z programów tylko pod Windowsa) - ale problem sam w sobie jest zastanawiający.





