Menu

To nie kosztuje wiele i nie zabiera dłużej niż 3 minuty, a może sprawić komuś tyle radości ile Tobie nowa elektroniczna zabawka. O Czym mówię? Szlachetna Paczka to akcja, która chce przynieść odrobinę ciepła w zimne, przez nikogo nie odwiedzane progi mieszkań ludzi naprawdę potrzebujących.

Jestem zwykłym studentem, tak jak Ty. Nie mam kieszeni wypchanej pieniędzmi. Studiuję dziennie, dorabiam sobie jako ochroniarz, ale mam też swoje wydatki, na które przeznaczam zarobione pieniądze.
Po obejrzeniu krakowskiej kroniki, gdzie wolontariuszka akcji wiosna, rozpłakała się gdy opowiadała o rodzinie, która chciałaby napić się kakao na święta coś we mnie stanęło. Odszukałem w sieci informacje o rodzinie, o której mówiła wolontariuszka:

Pani Danuta ma 70 lat. Mieszka ze schorowanym synem. Niedawno przeszła rozległy zawał. Zapytana o najpilniejsze potrzeby ze wstydem mówi, że dawno nie robiła prania. Proszek? Przecież to luksus! A marzenie na święta? Uśmiecha się: - KAKAO. Napić się kakao To by dopiero były święta!

Jak to, przecież to zwykłe kakao. Czułem się wstrząśnięty, nie zostawiłem tego tak... Przelałem symboliczne 20 zł na konto akcji. Może to nic, ale może dzięki temu, drugiej osobie będzie choć trochę cieplej...

Komentarze:

  • nika
  • 11 grudnia 2008 , 22:49:52

Moje liceum co roku bierze udział w tej akcji więc co nieco już się naczytałam takich historii. Moi znajomi chodzili po domach tych rodzin zbierając informacje i to co tam nieraz widzieli było bardzo smutne. Ja sama parę godzin temu wróciłam z zakupów, bo razem przygotowujemy paczkę dla jednej z rodzin. Dzieciakom w większości brakuje zeszytów, kredek, długopisów, o jakichkolwiek słodyczach już nie wspominając. Wiele z nich bardzo prosi o takie rzeczy jak choćby dżem truskawkowy, dla nich to jest prawdziwy luksus. Z roku na rok nabieram coraz większego szacunku dla ludzi, którzy angażują się w to całym sobą i coraz większej pogardy dla tych „od nas”, którzy nie pomagają nawet marną „dychą”, bo nie i już. Zwłaszcza, że nie muszą nawet nic przelewać, wystarczy wygrzebać trochę drobnych z portfela i dać odpowiedzialnej za zbiórkę kasy osobie.
A 20 złotych to dla tych ludzi na prawdę dużo, a dla Ciebie świadomość „dobrego uczynku” :) Pozdrawiam :)

  • Livio
  • 12 grudnia 2008 , 07:19:15

Dzięki takim akcjom to dopiero święta mogą nabrać magii, pozytywnej magii :) .

  • deluge
  • 12 grudnia 2008 , 12:13:22

Pooglądałem rodziny potrzebujące z mojej okolicy i praktycznie w każdym ogłoszeniu jest coś co mnie zniechęca lub dyskwalifikuje do tej formy pomocy (jeśli wybierzesz rodzinę to nikt inny jej nie pomoże bo ogłoszenie znika):
„mikrofalówka i mikser” „kuchenka gzowa” „telewizor, komputer” „pralka” „używany laptop”
Może są ludzie którzy są w stanie takie rzeczy podarować, ja nie jestem.

  • deluge
  • 12 grudnia 2008 , 12:14:58

Już chyba lepiej wrzucę jakieś zakupy do kosza w markecie, co rusz są organizowane jakieś zbiórki żywności

Dodaj komentarz: