Czytając różne fora poświęcone Asusowi Eee PC, najczęściej, jeśli chodzi o dystrybucje Linuksa na tą maszynę, jest polecany ubuntu / ubuntu eee. Jednak po kilku dniach testów stwierdzam, że te wersje ubuntu nie różnią się od desktopowej wersji, która posiada jedną dużą wadę. Ilość aktualizacji. Przy mojej wersji eee (eee pc 900) z 4 GB SSD i 8 FLASH, zaraz braknie miejsca. Nie mam nic do ubuntu, którego używam na pełnowymiarowym laptopie z większym (120 GB) dyskiem. Jednak na eee, pojawia się problem... Czy ktoś z was, mógłby mi polecić jakaś małą dystrybucję, która nie obciąży zbytnio wydajności eee i jego pamięci dyskowej? Idealnym rozwiązaniem byłby DSL, jednak przy 'zabawie' na normalnym laptopie, poległem...
P.S. Czy ktoś z was próbował instalować Arch'a na Eee PC?
Od kiedy mam na dysku tylko system spod znaku pingwina, czuję, że coś robię... Nie raz zdarzało mi się siedzieć pod Vistą i tylko tępo klikać czy gapić się w ekran. To nie była wada tego OS'a, ale czułem, że to nie to, że czegoś mi brakuje...
Korzystając z Linuksa, korzystam tylko z Ubuntu. Czemu? Mam nieodparte wrażenie, że 'szum' wokół tego systemu, sprawia iż coraz więcej ludzi przechodząc na Linuksa, wybiera właśnie *buntu, co z kolei sprawia, że fora pękają w szwach od pytań i odpowiedzi na przeróżne kwestie które kiedyś i ja będę musiał poruszyć.
Gdy pojawiła się wersja 8.04, zamówiłem kilka płytek na ShipIt. Trochę czekania, do tego strajk pocztowców. Przed chwilą mojej mamie przypomniało się, że po południu wyciągała ze skrzynki przesyłkę. Wręczając mi ją, dziwnie na mnie patrzyła. Zapytałem o co chodzi. na co moja mama: Skąd Ty masz znajomych w Anglii (płyty przyszły z UK), i w ogóle, kto to jest ten Ubuntu?. Bez komentarza... ;)
Na Linuksa.





