Menu

Jestem na Viście i się tego nie wstydzę. Wiele osób gdy słyszy to słowo /Vista/ od razu patrzy na mnie ze zgrozą, ale gdy pytam co dokładnie mają do Visty, to tak na prawdę powtarzają te same słowa "Vista ssie", "Zżera dużo RAMu" i w ogóle jest do dupy. No ok, ale może by tak jakieś konkrety? Nie mam problemów, nie wiesza mi się, wszystko działa bez zarzutów. Jak każdy, mam swoje programy, które ułatwiają mi pracę w tym systemie; dzięki którym staje się jeszcze przyjemniejszy:

  • Firefox - Z każdą wersją są poprawianie wycieki pamięci. Próbował ktoś z was zostawić kiedyś Firefoksa na noc? Albo nawet na kilka dni. Ja nie raz, jednak patrząc do Menadżera zadań przerażałem się ile pamięci potrzebował Firefox wraz z długością użytkowania. Oczywiście jest od groma addons'ów! (Gmail Manager, GSpace, Google Reader Notifier, FasterFox, AdBlockPlus - te najbardziej przeze mnie używane). Na osobną uwagę wg mnie zasługuje bardzo dobre rozszerzenie, FoxMarks. Do czego służy? Do synchronizacji zakładek, ale cały chwyt polega na tym, że są one trzymane na serwerze FoxMarks, czyli możesz je synchronizować z każdego miejsca. Mnie to bardzo ułatwia sprawę, wystarczy, że wepnę USB do jakiegoś stanowiska, odpalę Portable Firefoksa i w razie potrzeby ściągnę sobie swoje zakładki zamiast szukać po sieci tego co miałem już zapisane.
  • Total Commander - Korzystanie z Menadżera plików ułatwia niejednokrotną operację w systemie. A ten, jest imho najlepszy. Nawet siedząc na Linuksie korzystam z Menadżera Plików, MC - nie zawsze chce mi się wklepywać polecenia ;)
  • Psi - Dobry komunikator to podstawa. Psi jest właśnie tym dobrym. Zaletą jest wersja na platformę Windowsa jak i *nix'ową. Dodać do tego jeszcze dobre konto jabber'owe (obecnie korzystam z jabstera - od kiedy chrome jest płatny) i czego chcieć więcej? Korzystam z Psi 0.11, wcześniej z Psi-Cherry i Psi-Daisy.
  • Foobar - Muszę się przyznać, wcześniej korzystałem z WMP czy Winamp'a. Od kiedy "odkryłem" foobara, nie zamienię go chyba na nic innego. Żałuję, że nie ma wersji pod Linuksa (tam korzystam z MOC). Jest to po prosty mały, szybki, niezawodny program, który odtworzy chyba każdy format audio. Na prawdę, jestem zadowolony.
  • CD Burner XP - Każdy zapewne miał styczność z Nero. Ja też. Jednak od którejś wersji przestał mi się podobać. Potrzebuję tylko programu do nagrywania płyt, nie kombajnu multimedialnego jakim staje się/stał się Nero. Poza tym, jest płatny. Tak, oczywiście, mogę wybrać custom installation, ale tak na prawdę mogę się obejść bez niego. Przez bardzo długi czas korzystałem z wtyczki WCX do ttcmd, CD/DVD Burner, ale koniec końców przerzuciłem się na CD Burner XP. Licencja freeware, mała waga i można nagrać każdy format dysku. Moim zdaniem najlepszy z tych najmniejszych, darmowych programów.

Jest jeszcze oczywiście pakiet biurowy OpenOffice.org, czyli darmowe odpowiedniki Worda, Accessa, Excela, PowerPointa. Tak, wiem, piraty są dosyć popularne, ale ja nie muszę mieć najnowszego office'a 2007 bo zajebiście wygląda. Wolę po prostu dobry program, który jest za free i działa tak jak potrzebuję.
MyPhoneExplorer - IMHO najlepszy program do synchronizacji z SE. Połączenia bluetooth (wysyłanie plików do telefonu, wysyłanie wiadomości, dzwonienie), USB, synchronizacja z kalendarzami Google, synchronizacja zdjęć, archiwizacja listy kontaktów, wiadomości i wiele wiele więcej

Samą Vistę posiadam z MSDN AA, wcześniej miałem licencję na HB (wraz kupnem laptopa). Z Linuksa też korzystam, bootuję go z USB - distro to Ubuntu 8.04, chociaż wolałbym Debiana, jednak nie widziałem HOW-TO boot Debian from USB pendrive. Może ktoś z was widział, wie jak?

Komentarze:

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 12:38:42

Jak dla mnie Vista ssie pałkę z trzech powodów:
1. Podczas gdy Vista nie poszłaby prawdopodobnie na moim sprzęcie, Slaczek, Gentoo i FreeBSD śmigają, że aż miło.
2.Rozwiązywanie problemów w Windows jest lekko mówiąc uciążliwe(sądzę, że Vista nie jest pod tym względem lepsza). Już pomijam fakt, że ciężko jest zrobić, żeby system z tej rodziny, używany do przeglądania stron internetowych, działał znośnie przez dłużej niż parę miesięcy.
3.Nie mam, żadnego powodu dla którego miałbym zamienić pingwina na windę.

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 12:43:54

Kiedyś na wykładzie z Unixa, mój doktorek powiedział, że jest wdzięczny Viście, bo dzięki niej laptopy pod pingwinami śmigają. Zgadzam się z tym. Jednak do obecnych zajęć bardziej odpowiada mi Vista. Jak napisałem, linuksa też używam – nie mogę pracować w przyszłości jako jakiś informatyk nie znając systemów z rodziny Unix’a, zresztą zamierzam się kiedyś wyposażyć w MacBooka, jednak na razie wygodnie sobie pracuję pod systemem z Redmond :)

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 12:45:31

Jednakże prędzej bym zrozumiał, że na co dzień używasz pingwina, a czasami z konieczności odpalisz okienka

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 12:49:38

Powiem Ci, że w VC++ Express Edition, lepiej mi się pisze projekty na studia i samo to ‘zmusza’ mnie do siedzenia pod oknami. Nie, serio, nie przeszkadza mi to. Po prostu jestem świadomym użytkownikiem. Nie wiem czemu, ale niejednokrotnie odnoszę wrażenie, że panuje opinia iż tylko prawdziwi chakierzy, nerdy & geeks siedzą pod linuksem i wszystko robią vim’em.. Albo ‘emacsem przez sendmail’ :P

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 12:51:13

Vim jest jedynym słusznym edytorem tekstu ;) W połączeniu z TeTeXem nawet OOo można wyrzucić :)

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 12:52:09

Wiem, też z niego korzystam ;) Ale wiesz chyba co miałem na myśli ;)

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 12:54:03

Tak, wiem :>
Pozostaje ci pogratulować. Ja bym chyba wykitował, jak bym musiał dłużej niż godzinę pracować na tym systemie ;p

  • BTM
  • 10 maja 2008 , 13:23:30

Nie ma to jak uprzedzenia.

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 13:27:50

mówisz do mnie? To nie jest uprzedzenie, to doświadczenie. Jestem po prostu przyzwyczajony do tego, że system włącza się szybko, chodzi szybko, nic się nie wiesza nie mówiąc o obsłudze okien z Window Makera. Nie oszukujmy się, Windows nie sprosta moim wymaganiom i tyle

  • btm
  • 10 maja 2008 , 13:31:02

Ogólnie o uprzedzeniu do Windowsa i na siłe wciskaniu Linuxa.
Podaj mi conajmniej 5 argumentów (życiowych, dla mojego przypadku) dlaczego powinienem przesiąść się na linuxa. Hint’y: – zajmuje się tworzeniem stron – mam oryginalnego Windowsa XP, Zend Studio 5.5, Photoshop’a – lubie sobie pogierczyć – w całej historii używania Windows XP na laptopie (2 lata) miałem jednego wirusa (moja głupota, CDrom przestaje mi działać i szybciej było zassać dodatek do Neverwiter z Torrent’a niż zainstalować z CD który leży po prawicy mojej :P) – namiętnie korzystam z suspend / hibernate (hint hint: poruszam to, ponieważ na kombinacji moja karta graficzna + mój bios nie działa, jest to jeden z większych problemów poruszanych na każdym z for dyskusyjnych *buntu)

Czas start :P

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 13:32:52

Nie zamierzam nikogo przekonywać, MÓWIĘ ZA SIEBIĘ, czaisz?

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 13:33:02

Hey, hey, spokojonie.. Nie musi powstać kolejny beef między Windowsiarzami a Linuksiarzami…

  • btm
  • 10 maja 2008 , 13:33:37

Czaję. Ale ten, zobacz sobie ile razy na Joggerze był wałkowany temat wyższości Linuxa nad dowolnym innym systemem operacyjnym i po prostu mam alergię na takie tematy i uprzedzenia :)

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 13:34:42

Btw, ja korzystam z Paint.NET, ale dlatego, że nie potrzebuję ani Gimpa ani Photoshop’a, jakbym miał coś robić w tym kierunku to poszedł bym w stronę Gimp’a, ale tylko dlatego, że nie stać mnie na Photoshop’a, a szanuję czyiś kod, dlatego nie mam zamiaru mieć piratów – wyrosłem z tego…

  • Elwis
  • 10 maja 2008 , 13:35:41

Ciężko zaprzeczyć. Po prostu nie potrafią ludzie inaczej wyrazić swojego zdumienia, że komuś wystarcza Windows, ja po prostu zachowuję to dla siebie ;p

  • btm
  • 10 maja 2008 , 13:37:48

Cóż, jak się pracuje i zarabia na sprzęcie, to trzeba mieć oryginały ;-) Ostatio wywaliliśmy 400zł na jakąś bzdetną czcionkę, bo się klientowi podobała i koniecznie taką chciał mieć. Z całym szacunkiem do pracy włożonej w GIMP’a, ale nawet do Photoshop Elements jeszcze mu daleko. Paint.NET też idzie w dobrym kierunku, ale jeszcze to potrwa.

@Elwis: no ja ostatnio lubie zaginać znajomych, którzy sugerują mi przejście na Linuxa powyższymi argumentami.
Żeby nie było, na stacjonarnym kompie swego czasu miałem Gentoo (ostatnio, wcześniej Mandrake, RH i inne tałątajstwa) a i na codzień okienko putty się świeci ;-)

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 13:41:15

BTM: Ale chyba doliczyliście mu te 400 zł do rachunku ]:>

  • btm
  • 10 maja 2008 , 13:58:24

400 nie, licencja na czcionkę jest nieograniczona. Może się komuś jeszcze nada, bo to dosyć popularna czcionka (Century Ghotic)

  • mal
  • 10 maja 2008 , 14:08:02

hm, co mam konkretnie do visty? Po jednej z aktualizacji (oryginalna vista była) zaczęła wywalać błędy przy odtwarzaniu muzyki i filmów, wszelkie sposoby na to nie pomagały, visual studio 6.0 wywalał tyle błędów, że żal mówić (każą mi w tym starociu programować na studiach :P), doszło też do tego, że nagle z pulpitu zniknęły wszystkie ikony, żeby pojawić sie po 15 minutach i zniknąć ponownie. W chowanego się bawiły ze mną chyba.
Pomijam fakt zżerania mega dużej ilości RAMu (bo sama mam 2GB, wiec nie odczuwałam tego jakoś specjalnie) i jakiejśc dziwnej systemowej umiejętności obnizania używania karty sieciowej, w nagłej sytuacji dziwnym trafem internet na uczelni odmówił współpracy, kiedy trzeba było ściągnąć plik ze sprawozdaniem do drukowania. :/
Wkurzyłam się i jest ubuntu, o dziwo z netem problemów nie mam, ikonki nie znikają ot tak, chyba ze sama je zniknę, z odtwarzaniem multimediów nie mam problemów. Heh.

  • esdoka
  • 10 maja 2008 , 14:15:57

a zdawało mi się, że Visual 6.0 nie jest kompatybilny z Vistą, dlatego zamiast niego (z MSDN AA), ściągnąłem VC++ Express Edition 2008…

mam Viste od pol roku i na poczatku trzeba bylo sie polapac co gdzie jest. ale teraz nie narzekam. jest ok. :)

  • Scarab
  • 10 maja 2008 , 18:48:45

A ja, choć się nie znam.Wole jednak Ubu lub xp – poki co siedze na ubu i nie narzekam. Jedynie na Viste bym sie nie przesiadl z prostego powodu denerwuje mnie przesadny lukier… +/- mój komputer by jej nie utrzymal tak jak potrzebuje, a kaski na nowy i tak nie mam, a jesli bym mial to wybaczcie nie bede kupowal kombajnu, zeby uzywac na nim Viste.;o

  • cimlik
  • 10 maja 2008 , 20:02:33

Bez konfiguracji nie dałbym rady używać Visty, to muszę przyznać – razi mnie domyślny styl i ilość efektów. Po wyłączeniu zbędnych usług, odpaleniu stylu klasycznego itd. wszystko działa jednak w porządku. Użycie ramu? Wcale nie jest tak duże u mnie – teraz nieco ponad 300 mega z odpalonym Firefoksem, foobarem, mirandą i kilkoma innymi aplikacjami ;].

  • esdoka
  • 11 maja 2008 , 00:07:06

U mnie, jeśli chodzi o pamięć w Viście przy odpalonym Aero, Firefoksie, Foobarze, RocketDock, Psi to ~880 MiB. Imho dużo, ale tego nie odczuwam (2 GiB RAMu). Wiem, że pod jajkiem byłoby mniej, szybciej system by śmigał, ale na razie i tak tego nie wykorzystam w pełni, więc Windows mi wystarcza.

  • esdoka
  • 11 maja 2008 , 00:08:14

Dodam, że Firefoksa zostawiłem na 3 godziny i on sam pożera mi 155 MiB pamięci. Aero ~56 MiB, Proces Hosta tyle samo...

  • BeteNoire
  • 12 maja 2008 , 00:29:37

Pytanie, które zawsze zadaję fanom TC: posiadasz na niego licencję?

  • esdoka
  • 12 maja 2008 , 00:34:18

Nie, nie posiadam. Robiłem niedawno formata i jeszcze w ramach licencji shareware mogę go używać. Potem pozostaje mi np. FreeCommander 2007.

  • BeteNoire
  • 12 maja 2008 , 00:56:25

No tak, są też darmowe odpowiedniki. W tym MC dla Windows :]

  • esdoka
  • 12 maja 2008 , 00:59:56

Są, jednak jakoś pod oknami bardziej pasuje mi coś graficznego ;) Kwestia przyzwyczajenia :)

Firefoksa w wersji przenośnej warto pobrać ode mnie – od razu będzie po polsku.

http://grzglo.jogger.pl/2008/05/12/portableapps-po-polsku/

Zaś co do Foobara pod Linuksem, to znajdziesz wiele poradników jak go uruchomić spod WINE. Ale nie tak dawno pojawił się port pod nazwą gMusicBrowser.

http://squentin.free.fr/gmusicbrowser/download.html

Dodaj komentarz: