Menu

Takie rzeczy rzadko, bardzo rzadko, się zdarzają. Dwie wody o łącznej wartości 600 zł., Zaprowadziliśmy go na zaplecze i coś się nagle stało, włączył mu się agresor i to poważny. Czego tam nie było.. Przykładanie sobie noża do gardła, groźby, że je sobie poderżnie. Próby ucieczki z zaplecza, kilkukrotne. Przyjazd policji, skucie w kajdanki. Wizyta na komisariacie, składanie zeznań.. A miała być spokojna niedziela w pracy...

Komentarze:

Dodaj komentarz: