Menu

Takie rzeczy rzadko, bardzo rzadko, się zdarzają. Dwie wody o łącznej wartości 600 zł., Zaprowadziliśmy go na zaplecze i coś się nagle stało, włączył mu się agresor i to poważny. Czego tam nie było.. Przykładanie sobie noża do gardła, groźby, że je sobie poderżnie. Próby ucieczki z zaplecza, kilkukrotne. Przyjazd policji, skucie w kajdanki. Wizyta na komisariacie, składanie zeznań.. A miała być spokojna niedziela w pracy...

Elementy Matematyki Dyskretnej: Grafy, przypomnieć sobie indukcję
Anal(iza Matematyczna): Całki Oznaczone, zastosowanie całek
Podstawy Informatyki: Dokończyć Morse'a, Napisać Dynamiczną bazę danych opartą na listach <- DeadLine: 15.01, nauka na kolokwium <- DeadLine: 8.01
Podstawy Użytkowania Komputerów: Zrobić prezentację na temat: możliwości procesorów graficznych
Języki i Metody Programowania: Dynamiczna alokacja pamięci (malloc'ki, calloc'ki, realloc'ki - kiedy &, *, **, ***), struktury
Własny zakres: Nauka Ruby'iego (Kochanie dziękuję za książkę :*) i flasha (flash by tworzyć strony tego typu

Trzeba by tutaj uporządkować... Może zacznę od swojego pokoju... Zrobione. Kolej na Życie. Studia? Nie, studia nie. Tutaj na razie jest w miarę dobrze. Tak, tak, jakoś zaczynam się odnajdywać w tym wszystkim czego ode mnie wymagają. Tak sobie myślę.. Ja po prostu chyba się nie zorientowałem, że 'już' muszę zacząć się uczyć. Wszyscy mówili, że studia to co innego, nikt tutaj nie będzie się uganiał za tym by Ci było dobrze, to Twój interes. Fakt, tak jest. Zrozumiałem to już jakiś czas temu, ale dopiero teraz o tym piszę. W ogóle dopiero teraz, w grudniu, zebrałem się by coś napisać, a przecież codziennie siedzę przy laptopie... W ogóle po co. Chyba tylko zasłaniam się, że studiuję informatykę więc muszę siedzieć przy laptopie. Taa.. return 1 albo t:=false. Robię jakieś pierdoły, przyznaję się. Tak, oprócz programowania(?) w pascalu, próbach pisania czegokolwiek w C, zalążkach (oby było coś więcej) RoR & Rubiego, olewania prezentacji na Podstawy Użytkowania Komputerów (o tym kiedy indziej co to jest), wszystko inne to nic... Chociaż ostatnio złapałem po części (przynajmniej na jakiś czas) zajawkę na całki. Po prostu mi to mniej więcej wychodzi, w końcu coś co polega na robieniu, nie teoretyzowaniu - przynajmniej dla mnie...
Może coś z tego wszystkiego będzie..

Do góry