Menu

Od dłuższego czasu nie mogę się wstrzelić.. We wszystko. Studia - niby rozumiem to co robimy na ćwiczeniach czy laboratoriach, ale w domu nemo. Przestrzenie Metryczne, Relacje.. Nawet granice, które w LO robiłem jedną za drugą, nie mogą mi wyjść. Czyżbym tego nie widział? Czuję się tak jakbym cały czas płynął po wodzie zamiast zanurkować w głębię, w tą toń matematyki, C, czy Pascala. Chcę, naprawdę chcę, staram się.. A nie mogę nic zrobić... Oby się to zmieniło...

Komentarze:

Dodaj komentarz: