Menu

Wchodzisz na zaplecze, wszystko wydaje się ok. 'Cześć' - 'Cześć', całkowity porządek, ale... I tak to czujesz. Nienawidzę już tego. Ciągłego obgadywania innych. Jestem na przerwie, obgadują kogo się da - mnie też?, najeżdżanie, all shit. Ale na sklepie już nie, już wszystko jest ok, wszyscy się kochają. Nie, nie szanuję takich ludzi. Masz coś do mnie to mi to powiedz, a nie, że jako zainteresowany dowiaduję się na końcu o co chodzi.

Czytaj dalej...

Chcę je zakończyć. Chcę rozmawiać, a nie jest mi to dane, gdy jest sposobność zawsze jest 'ok', ale za plecami 'be'. Ja już się nie bawię w klocki, o nie. Zarzucasz mi zbytnią powagę jak na swój wiek, teraz mi się to przyda. Face with me, please..

Do góry