Kto każe używać Windowsa? Choćby Max OS'a, a nawet Linuxa?
Drażni mnie, gdy wchodząc na różne jogi, widzę czasem po kilkanaście buttonów takich akcji jak: 'gg hater', bad vista, 'hate ie' itp. Nie zrozumcie mnie źle, chodzi mi o akcje, które są nagłaśniane gdzieś tam hen daleko, a ludzie, którzy wklejają na ślepo ich buttony, oprócz samej tej czynności nic nie robią. Np. Windows. Gdy człowiek zmienia na go chociażby na jakiś NIX'owy system, nagle Microsoft staje się Micro$oftem, w ogóle be, ble i tfu, a niejednokrotnie wcześniej, przez długie lata, system z Redmond, gościł u nich na biurku.
Jak, a przede wszystkim co, powiedzieć dziewczynie, gdy nie możemy się zobaczyć bo jest mecz, lub coś co nie pozwala mi się z Nią spotkać?
Kto by pomyślał, że do bycia 'ochroniarzem' nie potrzeba 'żadnej wiedzy', przynajmniej nie takiej, którą wyniosłem z Liceum. No ok, angielski się przydaje, ale i tak to się już robi nudne gdy cały czas się odsyła potencjalnych kupujących do personelu perfumerii. Hmm.. Można w sumie ćwiczyć polite answers, ale na tym się kończy. Naprawdę, np. dzisiaj. Wszedł sobie pewien Rycerz Ortalionu (dres), bramki zaczęły piszczeć, podchodzę i pytam się "Czy ma Pan może jakiś produkt kupiony w innym sklepie..? " Po dłuższym zastanowieniu się (chyba raczej próbą zrozumienia pytania), słyszę: "Ja dopiero co Weszłem" + "Chyba te buty, które Se kupiłem" - patrzę i widzę te przysłowiowe "najki". I co ja mam mówić takim ludziom? Oczywiście, zdarzają się VIP'y. Jak np. nazwać osobę, która lekką ręką wydaje ponad 2000 zł na kosmetyki i perfumy w ciągu pół godziny?





