Już po. Została tylko matematyka. Trochę to dziwne uczucie, w poniedziałek może zadecydować się moja przyszłość - 800 pkt na AGH, a jednak nie ogarnia mnie jakieś zmieszanie, strach. Wy się boicie? Jakoś bardziej bałem się ustnych, najbardziej polskiego, a jednak mam w końcu te 20 pkt. Co z ang? Ustny też na maksymalną ilość pkt, 20. Jednak poziom podstawowy - nie potrzebuję rozszerzonego. Jakoś się udało, może miałem szczęście, bo trafiłem na temat sportu i techniki poniekąd - jeśli chodzi o rozmowy sterowane. A obrazek - technologia w dzisiejszym życiu. Dla mnie temat rzeka.
Nie, jednak się trochę boję. Że zabraknie tych kilku punktów. Ale powiedzcie mi, czy ten artykuł nie ma racji? Nie mam zdania jeśli chodzi o pana Romana Giertycha. Wszyscy na niego najeżdżają, ale jak np zrobił wolne gdy przyjeżdżał Papież, wtedy wszyscy byli happy. Nie znaczy to też, że jest super. Przykład - pieniądze na stypendia pójdą na mundurki. Oczywiście wspomniany przelicznik też.
Czemu tylko my zawsze obrywamy? I jak tu być przyszłością Polski gdy wszyscy podkładają nogi. Jak tu nie emigrować za lepszym życiem... ? Do You know?





Komentarze:
Dodaj komentarz: