Mniej więcej jakieś 100 stron repo...
Kurczę, właściwie czemu piszę repo zamiast repetytorium - jakieś niksowe zboczenie chyba. Czy ta wiedza okaże się pomocna? Mówię o tej z repetytorium j. angielskiego. 100 stron w jeden dzień. Muszę to jakoś przetrawić - przespać się z tym, może coś mi zostanie w głowie do poniedziałku... We'll see...





Komentarze:
Dodaj komentarz: