Finalne Feisty w końcu wyszło. I co z tego? Przeglądam Jogger'a i: Feisty, Ubuntu Feisty, Ściągajcie Feisty. Dramat! Czy to o to w tym wszystkim chodzi by mieć Fawn'a jak najszybciej? Dżizus Krajst. Mnie też rusza, że feisty w końcu ujrzało światło dzienne, ale bez przesady, przecież każdy kto jest w temacie już dawno o tym wie. Tak, powodzenia ludzie i krzyż na drogę. Rzućcie się na serwery, mirrory i mirrory mirrorów, zasysajcie wszyscy razem, a może za jakiś tydzień wam się ściągnie.
Ehh.. Nie lepiej sobie zamówić płytę? Co z tego, że do 10 tygodni trzeba czekać? Tak Ci się śpieszy do posiadania najnowszego OS'a Canonical Ltd? Ja wiem, uwierz mi, wiem, że chcesz być dżezi, fanki i krejzi, ale... A co tam, bądź sobie...





Komentarze:
Cholera, zapomniałem napisać o Feisty! Dzięki za przypomnienie :)
Ja też nie rozumiem tego wszystkiego :P Według mnie nie ma się czym podniecać :) I tak korzystam z suse’a.
Do 6 nie do 10 tygodni…
Ja zassałem bo znajomemu mam dziś instalować.
Nowy Debian był moim zdaniem dużo większym wydarzeniem, a jednak jakby mniej osób o tym pisało na Joggerze…
Dodaj komentarz: