Menu

Mam takie pytanie do każdego.
Denerwują Cię ludzie, którzy będąc z Tobą w towarzystwie, olewają Cię na rzecz innych? Albo gdy Cię naprawdę denerwują, pytają "Czemu się tak wnerwiasz/spinasz"?


Oj, mnie tak. Nie potrafię ścierpieć takich ludzi, denerwują mnie niemiłosiernie. Nie potrafię także usiedzieć na miejscu gdy widzę, że bliska mi osoba cierpi przez owego imbecyla.
Moja siostra jest osobą uczuciową, nie potrafi olać osoby o charakterze w. w. Ja za to wyznaję zasadę Nie pozwolę bić się w pysk; sobą pomiatać.
Opiszmy to w ten sposób. Jedna z kolezanek mojej siostry, wie wszystko. Absolutnie wszystko. Nawet to, że jeśli tworzy prezentację pod OO i zapisuje ją w formacie pod OO to będzie chodziła pod M$ Office'em. Cicho! - przecież tak jest, Ona ma zawsze rację. Jednak wszyscy są przeciwko Niej, biednej Oli - tak ma na imię to, przepraszam za wyrażenie, ale chcę wyrazić o Niej swoją opinię, zjebane, powtarzam, zjebane, dziewczę. Ola na jednym komputerze otwiera prezentację i szok! O Boże, co się stało? Nie ma czcionki, która miała być... Łeeee... Oj, biedna Ola. Najwidoczniej zły root, owego komputera specjalnie usunął ową czcionkę. Przecież Olusia wybrała taką fajną... Ale tak, wszyscy są przeciwko Niej. Ola jednak kontratakuje, przecież Ona wie najlepiej. Zrzuca winę na wszystkich w około, to ich wina, oni nic nie wiedzą, przecież Ola się nie mogła pierdolnąć w swoim planie doskonałym. Ola jest taka fajna, że wie, że może sobie olać koleżanki, na cześć nowych, stare zaczekają. Ba, nawet będą ją lubiły nadal, po tym wszystkim. Tak, Panie i Panowie, Ola wie najlepiej. Brawa dla Oli.

Jezu, jak na nienawidzę takiego robactwa. Ni to w mordę strzelić, ni to nic nie zrobić bo zaraz poleci do mamusi. Jednak nie puściłem tak tego. Nie potrafię patrzyć jak ktoś cierpi. Napisałem do niej kilka słów - nie będę na Nią kasy wydawał, więc wysłałem smski z internetu. Coś na zasadzie "Aśka nie wie, że pisze. Olka słuchaj, spieprzysz tą prezentacje nad która razem pracujecie, pożałujesz. Aśka wie co mówi jeśli chodzi o Office'a i OO. Chcesz mi coś powiedzieć pisz na mojego koma lub JID'a Coś w tym stylu. Ale co zrobiła Ola, zadzwoniła do mojej siostry, cała zdenerwowana, bo się przestraszyła. Gdy się dowiedziała, że to ja Jej wysłałem, a nie jakiś zboczeniec zapewne, powiedziała, że tak tego nie zostawi. Kurczę no, normalnie policja, wojsko i spec-służby wisiały mi już nad głową. No i jakże mógłbym zapomnieć o Jej mamusi, która zawsze jest gotowa bronić swojej córeczki, pewnie do Niej też poszła z płaczek, strachem i planem zemsty. Ale udało mi się uniknąć tortur jakie były dla mnie przygotowane za to, że opieprzyłem Olunię. Tylko jakim kosztem. Aśka do Niej zadzwoniła i ją pzeprosiła. Jezu, nie rozumiem tego postępowania. Jedyne czego żałuję to to, że Sis się rozkleiła, że w ogóle płakała. Kurwa, tak to właśnie jest. Napisać do człowieką, że Sis nie wie o tym, że do Niej pisze, to od razu dzwoni i straszy. Gdyby nie to, że mnie Aśka prosiła bym dał już spokój, naprawdę przymierzałem sie do tego by udowodnić wszystkim, jak wielką, zadufaną w sobie idiotką i nienormalną histeryczką, sz. Ola kurwa jest...

P.S Przepraszam wszystkich za słowa, jeśli poczuli się urażeni, ale musiałem gdzieś oddać to co czuję dla takiego robactwa...
Może niektórym wyda się to błahy problem, dla mnie taki jest. A może raczej byłby gdyby nie to, że w jakiś sposób cierpi bliska mi osoba

Komentarze:

  • luo
  • 18 marca 2007 , 21:43:00

Nie denerwuj się. życie ci się skraca.

A ile ona ma lat?

  • esdoka
  • 18 marca 2007 , 21:45:46

Ona? Ola dwa.. dzieścia. Moja Sis też. Ja 18.

  • esdoka
  • 18 marca 2007 , 22:07:14

Tu nie chodzi o zmianę mentalności, ale o to by nie zadzierała ze mną – z moją rodziną = ze mną. Ze mnie jest zimny skurisyn, więc niech spróbuje ze mną. Takich ludzi nie trawię... argh…

  • luo
  • 18 marca 2007 , 22:08:07

Więc zmień swoją. Co ci da gniew, skoro lękasz się jej matki? :>

  • esdoka
  • 18 marca 2007 , 22:10:58

Nie lękam – we wpisie była ironia. Może nie do końca oddałem to co miałem na myśli. Olusia zawsze leci do Mamy jeśli coś jej się dzieje – Nie boje się Jej matki, nie mam podstaw. Choć fakt, moja natura jest może czasem przewrażliwiona…

  • luo
  • 18 marca 2007 , 22:13:52

No i co zrobisz gdy ona poskarży się matce? Ze starą kobietą będziesz się kłócił o zachowanie jej 20sto letniej córki? A siostra znowu się rozryczy..

Nie baw się w Don Kichota, interweniuj tylko tam gdzie są realne możliwości zmiany, bo tak będziesz się bezsensu produkował...

  • esdoka
  • 18 marca 2007 , 22:16:29

Może i masz racje – zresztą można powiedzieć, że spór jest zażegnany… Ale jak się dowiem że coś znowu jest nie tak.. ;)
luo, dzięki za rozmowę... ;)

  • luo
  • 18 marca 2007 , 22:23:27

dziękuję również, polecam się na przyszłość ;)

Dodaj komentarz: