Zaczęło się. Zegar z każdym dniem tyka coraz szybciej.
Matura za: UPDATE: Już była!
Nie dam się! Mam zamiar ją zaczepiście napisać i koniec kropka. Mój cel to Wydział Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Elektroniki na AGieHu. A kierunek? Informatyka! As I said, it's my aim...
Trochę poszperałem, przeczytałem, powklejałem, stworzyłem. Co dokładnie? Pomoc naukowa na język polski z okresu wojny i okupacji w formacie *.jar Mam dość męczenia wzroku czytając harmonijkowe ściągi napisane małym druczkiem. Telefonu przecież mi nikt nie zabierze, prawda? "Nic nie robiłem panie profesorze, sprawdzałem tylko godzinę"... Może Ci się przyda
Mam takie pytanie do każdego.
Denerwują Cię ludzie, którzy będąc z Tobą w towarzystwie, olewają Cię na rzecz innych? Albo gdy Cię naprawdę denerwują, pytają "Czemu się tak wnerwiasz/spinasz"?
Ha!
Jak to jest?
Ile jest liczb pięciocyfrowych w których zapisie występują dokładnie dwie cyfry, obie różne od zera
Używanie Linuksa może wydać się dziwne gdy pod ręką znajduje się głupi/prosty/drogi m$ window$, jednak ja nie zamierzam się tak łatwo poddać. Denerwuje mnie to, że nawet w szkole muszę pracować pod systemem z redmond. Muszę chociażby tworzyć bazy w Accessie (mdb), z którymi nie mogę się dalej bawić pod OO. Trochę to irytujące.. Argh..
Jak mówię, że cały świat ma przejść na OpenSource, żadne rozwiązania komercyjne. to tak ma być. Wszystko ma być jasne, wszędzie mają być te same standardy, by każdy mógł bez problemu korzystać ze wszystkiego na każdej platformie. To użytkownicy Windowsów powinni być w mniejszości, nie my - użytkownicy wolnego oprogramowania. Na wszystkich komputerach powinna być naklejka
Designed for Linux
a nie jakieś tam czterokolorowe okno...
Już niedługo. Odkujemy się! Myślicie, że jak macie kasę na reklamy swoich badziewi, możecie nam narzucać z czego mamy korzystać? Stuknijcie się w głowę! Uwolnić Kod, uwolnić kod...
OpenSource Has You... !
In fact no time.
Czekam na okres po maturze. Wtedy będę mógł spokojnie zgłębiać tajemnice swojego Linuksa. Może to dziwne, ale na razie ograniczam się do korzystania z...
Nigdy nie posądzałem Micro$oftu o działanie na rzecz Linux'a, Mac'a, Firefox'a czy OpenOffice'a, a tu proszę... Steve Ballmer trochę przekombinował ze swoją Vi$tą i koniec końców... A zresztą... czytaj
Jak donosi Dziennik Internautów, słynny Massachusetts Institute of Technology udostępnia w sieci swoje wykłady, kursy, materiały naukowe dla użytkowników z całego świata. Postanowiłem to sprawdzić i buszując po micie znalazłem kilka testów z matematyki. Myślałem, że będą to jakieś kosmiczne rzeczy, jednak po wybraniu pierwszego lepszego stwierdzam, że część zadań jest po prostu prosta, nawet jak dla mnie. Granice, Pochodne - ok. No może tam jeszcze nie miałem elipsy (nie ma tego w programie nauczania mat-fizów/infów w LO) Nie wiem czy to ja jestem aż taki zdolny - w co wątpię, czy po prostu.. Coś tu jest nie tak. Przecież to w końcu MIT! A może jednak jakiś kit...
Czy zna ktoś inny sposób na druk na obu stronach w OpenOffice niż drukuj strony lewe, a potem drukuj strony prawe? Używam HP-PSC 1510 pod distro Ubuntu w wersji 6.10 i CUPS'em 1.2.4. Moje PSC bodajże nie obsługuje Duplexu - nie chce drukować gdy jest on włączony. Radzę sobie jakoś z tym drukowaniem, ale czasem w ferworze np. nie pamiętam które strony wydrukowałem (prawe czy lewe) i drukuję je jeszcze raz. Chodzi mi o coś w stylu drukowania pod m$ windows gdzie drukowanie na obu stronach było bezbolesne -fakt, że tam były sterowniki od hp. Zna ktoś inny sposób niż lewe/prawe?
Nie raz słyszałem "kto by pomyślał, że będziecie razem". Szczerze mówiąc, nie wiem kto by tak pomyślał, zresztą czemu nie miałbym z Nią być. Aaaa.. Nie obchodzą mnie uwagi, myśli innych ludzi na ten temat. Ważne jest dla mnie to, że mam swoją Gabi, że mogę dzielić się z Nią swoim życiem, że mogę obdarowywać Ją tym co najlepsze, co oddaje moje uczucia, tak jak na przykład ten prezent, który chyba tak naprawdę jest podarunkiem dla mnie... ;)
Nie rozumiem tego. Po co ojczyzna się po mnie upomina? Chociaż nie tylko po mnie, ale o innych. Prowadzimy jakąś wojnę? Nie. Jesteśmy atakowani? Nie. Jaki jest pożytek z rekruta, który jest zmuszany do tego by służyć? Moim zdaniem mizerny.





