Chciałbym mieć w sobie to coś. Co takiego niby?
Coś co by mi pozwoliło nie martwić się o przyszłość. Nutkę geniusza. Matematycznego, informatycznego, któregoś z tych. Dzięki którejś z tych dwóch opcji nie martwiłbym się o studia (AGH, PK, AE) i o pracę. Zazdroszczę tym, którzy urodzili się właśnie z tym darem. Ciężka praca nie wystarczy, wiadomo. Staram się dawać z siebie wszystko. Zobaczymy jak to wypadnie w praktyce. Mam okazję sprawdzić swoje myślenie, kombinując, permutując i "wariując". Kochana Kombinatoryka





Komentarze:
Ja też bym chciał.
(Gwiazdkę z nieba to w sumie mogliby machnąć gratis.)
:)
Dodaj komentarz: