Człowieka nic tak naprawdę nie może bardziej dobić jak poczucie bezsilności. Uczę się głównie angielskiego i matmy - wiadomo, do matury nie warto się uczyć na piątki wszystkich przedmiotów, tylko tych zdawanych przedmiotów... Uczę się tylko tych dwóch, a jednak nie przeszkadza mi to w zdobywaniu słabych ocen. Może nie tyle z matematyki (same tróje i jedna czwórka), co z angielskiego... Oprócz jednej czwórki... plus dwa - ze spr... Może dla niektórych ta ocena jest dobra, ale nie dla mnie. Nie ukrywam, liczyłem na okolice czwórki, zwłaszcza, że się uczyłem. Nie pociesza mnie fakt, ze podobno (nie byłem dzisiaj w szkole) nie było lepszej oceny od +3. Dobija mnie to wszystko. Nie wiem, czy ja jestem jakiś tępy ? Teraz się poważnie zastanawiam jak ja napiszę tą maturę... ?





Komentarze:
Kotek, nie ma co płakać nad tym, co się już stało. Ucz się dalej i nie poddawaj się! Nigdy! Ja w Ciebie wierzę...
Dodaj komentarz: