Menu

Dzień, który tak naprawdę rozpoczął się wczoraj. Brak snu. Umyślny. Noc spędzona nad matematyką, nie żałuję. Taniec z ukochaną, polonez, ale jednak dobrze jest być przy Niej. Zawsze jest dobrze. Nie potrzebuję studniówki by to stwierdzić. Nie przestąpiłem dzisiaj progu szkoły, swojej nie, ale i tak czuję się zmęczony nauką, tak naprawdę tylko nią, ale tylko tą która mnie nie pociąga... Chyba jednak jestem dziwny, bo... Mógłbym się uczyć głównie matematyki i angielskiego. Nie zniechęcają mnie studia techniczne pomimo chociażby pięciu przedmiotów pod ogólną doktryną matematyki...

Komentarze:

Dodaj komentarz: