Menu

"J. ale to naprawdę nie jest zobowiązujące. Do zrobienia loda nie potrzeba uczuć. Mały lodzik, J. proszę..."

Spoko, bez dwóch zdań. Podobno jesteśmy paczką, a tu lecą takie teksty do J. Oczywiście Piotru też ma coś do powiedzenia w tym stylu. Stwierdziłem, że to piepszę i się postawiłem. J. jest moją koleżanką, nie pozwolę by Ją ktoś obrażał. To ma być koleżeństwo, jakaś paczka? Nie piszę się na ten układ. Piotru za to:

"Seba zajmij się sobą. Jeśli J. będzie chciała nam coś powiedzieć niech powie. (...) / J. mówiła / (...) Do nas trzeba prostym językiem, np. O, spierdalaj..."

Kurczę co to za ludzie. A myślałem, że maturzyści z mojej szkoły, która jest, lub była - jak widać, renomowana, będą na jakimś poziomie.

Żebyś wiedział, że się sobą zajmę. Zresztą już od dawna do was nie pasuję. Nie bawi mnie już picie, ciągłe przypominanie sobie nawzajem po imprezie, co się działo.
Od dawna cechuje mnie coś czego Wy nie znacie. Umiar...

Komentarze:

Dodaj komentarz: